Wspomnienie o Janie Karskim


środa 10/10/2012
1

Dowiedziałem się przed chwilą, że mój kolega Maciek Wierzyński napisał książkę o Janie Karskim i jej pierwsza promocja ma odbyć się 28 października w SDP na ul.Foksal.

Jana Karskiego ( naprawdę nazywał się Jan Kozielewski) poznałem w 1997 r. Od zawsze interesowałem się II wojną światową, wiedziałem więc sporo o roli, jaką odegrał w czasie hitlerowskiej okupacji: dwukrotnie przedostawał się do warszawskiego getta w przebraniu, udając ukraińskiego strażnika trafił do obozu w Bełżcu.

Wszystko po to, by na własne oczy zobaczyć losy masowego mordowania Żydów. Jako kurier polskiego rządu w Londynie dowody tych zbrodni przewoził na Zachód, rozmawiając właściwie ze wszystkimi wielkimi tamtego świata, z prezydentem USA Franklinem D. Rooseveltem włącznie. Ale mało kto chciał mu wtedy wierzyć… Jego pomniki stoją w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Tel Awiwie i Łodzi.

Byłem wtedy naczelnym „Życia Warszawy” i szukałem tych, którzy na łamach gazety mogli opowiedzieć młodym warszawiakom o tamtych czasach. Udało mi się to w przypadku „Kuriera z Warszawy”, czyli Jana Nowaka Jeziorańskiego, nie wiedziałem tylko, gdzie szukać Karskiego. Ktoś tam pomógł i znalazłem się na warszawskim Marymoncie, niemal obok własnego miejsca zamieszkania. Małe mieszkanko w bloku, a w nim człowiek wcale nie sporej postury, ale o wielkim spokoju, cichy, czekający, co mam mu do powiedzenia. Najpierw próbował przekonywać, że „było to wszystko tak dawno i nie ma co opowiadać”, potem starał się grzecznie odmawiać, ale ja nie jestem łatwym człowiekiem…Przestałem namawiać, przekonywać, a po prostu prosiłem tak zwykle, po ludzku, by nie odmawiał. Zgodził się.

Zapamiętałem Jana Karskiego jako człowieka wielkiej skromności, niechętnie wracającego do przeszłości, natomiast pilnie śledzącego ówczesną polską scenę polityczną. Nie był o niej ( przypominam, że był rok 1997) najlepszego zdania, nie mógł zrozumieć kłótliwości jej aktorów. Ale także – zdradzam tu fragment naszych rozmów, ale chyba mi wybaczy – nie mógł zrozumieć, dlaczego Jerzy Giedroyć z paryskiej „Kultury” oświadczał ostentacyjnie, że nie odwiedzi Polski, bo tu dalej komuna…
Karski zmarł w 2000 r . Ostatni raz widzieliśmy się na Zamku Królewskim w Warszawie 27 września 1999 r, gdy podpisywał mi egzemplarz swojej książki „Tajne państwo”. Wtedy ukazała się po raz pierwszy w Polsce, w 55 lat po amerykańskim pierwodruku. W przedmowie do polskiego wydania napisał m.in. tak: „Przed laty chęć wydania książki wyraził szlachetny Jerzy Giedrojć. Początkowo zgodziłem się. Opłaciłem tłumaczenie z języka angielskiego. Do wydania jednak nie doszło.”

Niedawno ( w maju br) prezydent USA Barack Obama odznaczył Jana Karskiego najwyższym amerykańskim odznaczeniem, Medalem Wolności. Przy tej okazji prezydent opisując okupacyjną drogę Karskiego użył określenia „polski obóz śmierci”. W Polsce od rana zawrzało. Była to pierwsza wiadomość wszystkich polskich mediów, prezydent Komorowski wysłał do Obamy list w tej sprawie, premier Tusk na specjalnie zwołanej konferencji oświadczył, że zwykle przeprosiny nie wystarczą: „jak ktoś mówi polskie obozy śmierci ,to tak, jakby nie było nazistów i Hitlera”. Zawstydzenie wiedzą prezydenta USA, brak znajomości realiów, żenada…

Tylko „Gazeta Wyborcza”, najbardziej opiniotwórcza polska gazeta, skwitowała to jednym zdaniem pt. gafa Obamy. Sądziłem, że akurat w tej sprawie GW ma wiele powodów, o których nawet nie trzeba wspominać, by amerykańskiemu prezydentowi wytknąć prymitywne nieuctwo. Jasno i dobitnie.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. Andrzej Bober! Dobry wieczór :) Dziękuję za notkę… Chętnie wybiorę się na promocję -”Niesforne Dziecię Gutenberga”.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


osiem − 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wiadomości TVP

środa 21/08/2019
0

Najpierw połknąłem parę tabletek „positivum”,potem zacisnąłem zęby i o 19.30 włączyłem „Wiadomości” w TVP. Jak Państwo widzicie, początek był obiecujący: rośnie nam dobrobyt, coraz częściej…


Repy walczą o dożywocie

poniedziałek 19/08/2019
1

Obserwacja tworzenia list wyborczych nie przypomina troski o lepszą Polskę . Pozostały już tylko ochłapy po Brukseli, ale sejmowe apanaże też mają swoją wartość. Na…


Patrz w lustro

niedziela 18/08/2019
0

Obejrzałem film Patryka Vegi POLITYKA.To nie jest satyra na obecne polskie czasy, który - jak gdzieś czytałem - ma pomóc opozycji wygrać wybory.To jest sama…


Leki za darmo..?

sobota 03/08/2019
4

Lista kłamstw aktualnej władzy jest, jak stąd do Władywostoka. Jedno z nich, to „bezpłatne leki dla seniora”. Mieszczę się już, niestety, w tej grupie. I…


Ćwoki latają za frico

czwartek 01/08/2019
3

Chociaż jest premierem jednego z najbogatszych państw w Europie Erna Solberg, premier Norwegii podróżuje samolotem rejsowym. I jeszcze tłumaczy się w mediach, czy odczuwa z…


Wybory Millera

środa 31/07/2019
3

Schetyna ogłosił listy wyborcze naszpikowane b.działaczami SLD. Tych, którym to się nie podoba, Leszek Miller (dawniej PZPR,SLD,Samoobrona,Koalicja Europejska),określił, że mają oni swoje ukryte interesy. Nie mam ani…


Superstacja

piątek 26/07/2019
0

SUPERSTACJA wystartowała w 2006 r. Zapowiadano,że spikerki będą w stroju toples,czyli prawie nago.Nie sprawdziło się.Dziś SUPERSTACJA przechodzi inną nagość - bez polityków,bez polityki.Różne są opinie…


Bezpartyjni w wyborach ?

czwartek 18/07/2019
1

Słucham Grzegorza Schetyny w telewizji, który na pytanie „gdzie będzie szukać, przed wyborami,zwolenników Koalicji Obywatelskiej ?” odpowiada: - Wśród ludzi, którzy są teraz poza polityką,…


Pół wieku temu człowiek wylądował na księżycu

wtorek 16/07/2019
5

Prawie pół wieku temu – 20 lipca 1969 r – człowiek po raz pierwszy wylądował na księżycu. Po 24 godzinach – 21 lipca 1969 -Neil…


Alarm dla Mazur !

czwartek 11/07/2019
0

Krzysztof Worobiec jest tam,na miejscu,i obserwuje na co dzień dewastację Mazur.Działaliśmy przed laty wspólnie przeciw wybijaniu zwierzyny przez organizatorów międzynarodowych polowań.Dziś dostałem poniższy list,który jest…