Kłopoty Adama Michnika


czwartek 24/11/2016
9

W poniedziałek ( 21.11.br) Adam Michnik na spotkaniu z miejscowym oddziałem KOD wyznał szczerze: „Gazetę Wyborczą” zmiana władzy straszliwie walnęła po kieszeni .Wpływy zmalały, sprzedaż zmalała, nie stać nas na uruchomienie dodatku GW w Koszalinie…

…Pamiętam dzień 8 maja 1989 r, gdy stałem w kolejce przed kioskiem „Ruchu”, by kupić pierwszy egzemplarz Gazety.

Nikt wtedy nie wierzył, że wydrukowano 150 tys.egzemplarzy, bo „gdyby to była prawda – nie musielibyśmy stać w kolejce”. Miałem wtedy za sobą w zawodowym życiorysie 5 lat w „Życiu Gospodarczym”, 14 lat   „Życiu Warszawy”, niecałe 2 lata w TVP, a potem to już nic specjalnego, bo stan wojenny zakończył wtedy ten etap dziennikarskiej edukacji. W prasie podziemnej nie pracowałem, miałem wtedy mniej ambitne zajęcie: produkowanie sztucznej biżuterii, a potem dyrektorowanie w zachodnioniemieckiej firmie, produkującej skórzane kurtki. Owszem, byłem wtedy na etapie ostatnich rozmów z Aleksandrem Sołżenicynem, bo postanowiłem wydać za jego zgodą „Archipelag Gułag”,co mi się udało w 1990 r.

Piszę o tym nie bez powodu, bo zorientowałem się od razu, że wstęp dla takich, jak ja, do zespołu Gazety był niemożliwy: jej zespól składał się z ok. 20 dziennikarzy, którzy w poprzednich latach drukowali podziemna bibułę. Ale jednak próbę podjąłem: dowiedziałem się, że pracuje tam Julek Rawicz, z którym łączyła mnie wcześniejsza praca w „Życiu Warszawy”, przy dodatku „Życie i nowoczesność”. Ale Julek zaczął kręcić, że nie teraz, że może potem, że…itd. I odpuściłem, do czego przyczynił się też premier Tadeusz Mazowiecki powołując mnie na dyrektora generalnego TVP.

Jednak GW przez długo pozostawała dla mnie drogowskazem cnót, rozwagi, rzetelności. Od urodzenia byłem bezpartyjny ( i to mi do dziś pozostało), a na jej łamach znajdowałem coś podobnego: nie uleganie najsłuszniejszym ideom jakiejś jednej grupie obywateli, którzy jednak nosili w kieszeniach jakąś legitymację ( to też do dziś mi pozostało). Pracował wtedy w Gazecie mój przyjaciel, Andrzej Roman, redagując wiadomości sportowe. Ale po jakimś czasie Andrzej powiedział, że odchodzi stamtąd, czego w ogóle nie mogłem zrozumieć: z Gazety ?! Dobrowolnie ?!

A jednak…Andrzej opowiadał mi, ze tam, po kątach, zaczęły się dyskusje, że ten Wałęsa, to jakiś wieśniak, a prawdziwym kandydatem na prezydenta może być tylko Tadeusz Mazowiecki. Skończyło się na tym, że we wrześniu 1990 r „Solidarność” odebrała Gazecie prawo do zamieszczania przy winiecie swojego znaczka. A wojna na górze nabrała rumieńców.

Ja nie jestem naiwniak, wiem, że w demokratycznym świecie  są gazety o rożnych ideowych orientacjach: liberalnych, prawicowych, lewicowych i innych. Ale wtedy nie mogło pomieścić mi się w głowie, ze po kilkudziesięciu latach, dość mrocznych latach, niemal natychmiast po uzyskaniu wolności, nagle zaczną tworzyć się przeciwległe obozy z ludzi, którzy zasługują przecież na powszechny szacunek !

Nie rozwodząc się dłużej widzę dziś, już ze sporej perspektywy, że tak to się zaczęło…Lubię walczyć, ale przeciwnik zawsze musi mieć szanse. Nie mogę go publicznie kopać, od pierwszej do ostatniej strony, często nie dając mu nawet wypowiedzieć słowa we własnej obronie. Kilka dni temu, po pierwszych roszadach w Gazecie, napisałem aktualnej wicenaczelnej, że nie podoba mi się np. to,że na 24 strony Gazety (w tym 4 strony ogłoszeń) „straszycie mnie jakimś potworem, o istnieniu którego niby wcześniej nic nie wiedzieliście 1”. To było po wyborze Trumpa na prezydenta USA. A wicenaczelna mi odpisała: „…ano ma Pan rację. To jednak przypadłość prawie wszystkich liberalnych mediów na świecie”.

Takie to są właśnie przypadłości, po których odbierana jest ochota ponownego sięgnięcia po Gazetę. Przyznaję się bez bicia, że przez tę jednostronność przestałem ja kupować od 2 lat. Bo nie przez butę i arogancję niektórych jej kierowników, o czym nie wspominam, bo to nie jest pyskówka. A przez widzenie tylko własnego nosa, jego interesów wysmarkania się w czystą koniecznie chusteczkę. Dlatego tez kilka tygodni temu, gdy kłopoty Gazety przestały być tajemnicą, tak powiedziałem Wirtualnym Mediom:

Bober podkreśla, że obecne decyzje personalne w „GW” są spowodowane względami ekonomicznymi i stanowią pochodną dwóch najważniejszych czynników mających wpływ na finansową kondycję gazety. – Główną przyczyną obecnych decyzji wydawcy jest po prostu ekonomia i związane z nią dwa podstawowe czynniki – podkreśla nasz rozmówca. – Pierwszym z nich jest spadek czytelnictwa „GW”. To jest konsekwencja drogi, którą tytuł obrał już dawno temu. Przestał być zrównoważonym politycznie dziennikiem prezentującym na swoich łamach różne opcje polityczne i stał się orędownikiem tylko jednej strony toczącego się sporu. To spowodowało odpływ od „GW” dużej liczby odbiorców z wszelkimi ekonomicznymi konsekwencjami tej te

Zdaniem Bobera druga przyczyna obecnej sytuacji finansowej „GW” tkwi w zmianie ekipy rządzącej i rządach PiS. – Wszystkie najważniejsze spółki skarbu państwa otrzymały polecenie ograniczenia swojej obecności reklamowej przede wszystkim w trzech tytułach: „Gazecie Wyborczej”, „Newsweeku” i „Polityce” – zaznacza Bober. – To wszystko razem musiało doprowadzić do znacznego pogorszenia wyników „GW” i w konsekwencji zrodziło konieczność restrukturyzacji, której ofiarami są nawet dziennikarze związani z gazetą o wielu lat – dodaje.

Jednostronność podoba się tej władzy, która na łamach jest hołubiona. Sytuacja zmienia się , gdy ta władza jest tam lżona. A gdy do tego w tej władzy są  ludzie niezrównoważeni psychicznie, liczący się tylko z własnym partyjnym interesem, to katastrofa gotowa. Dziwię się tylko, ze tak przewidujący człowiek, jak Adam Michnik, tego nie przewidział.


Komentarze 9 Dodaj komentarz

 
  1. Wielce Szanowny Panie Andrzeju, po co tyli się rozpisywać czy nie prościej, krótko i zwięźle – To my wszyscy, ci co sięgali po GW, ci którzy jej nie trawili, tak zwyczajnie łożyliśmy na nią, na tą „gazetę” ! Z naszych podatków była utrzymywana ta „gazeta”. Czyli nie ważne, czy ktoś to kupował czy nie oni tam w tej „gazecie” żyli sobie dostatnio i ich wypisywane brednie miały dobrze.
    Tak przy okazji,od około pół roku, widać jak bardzo zdołowani chodzą dziennikarze tej „gazety” z regionalnych wydań.
    ps. dlaczego „gazeta” ? Ano Gazetą to GW była przez pierwsze pięć, sześć lat, potem to była ślepa naparzanie, na „niepoprawnie politycznych”, a tolerancja tej „gazety” była jedynie na sztandarach!

       Odpowiedz
    6
    6
  2. Garstka ciekawostek. Jeden z najbardziej cenionych w kraju specjalistów ds. komunikacji (obecnie zagorzały zwolennik opozycji – wolno mu!), stwierdził, że przestał czytać „GW”, kiedy on, jako zawodowiec, nie mógł już odróżnić, co jest efektem uczciwej pracy dziennikarskiej, a co nieoznaczonym advertorialem. Miało to miejsce z pięć lat temu. I to chyba pokazuje, że „Anuszka kupiła już olej”.

    Ten sam fachowiec zwrócił też uwagę na słabość dziennikarstwa śledczego, które nie zajęło się w porę AmberGold i nie ostrzegło swoich czytelników przed tym parabankiem. Jak dodał, po co komu taka prasa?

    Teraz z doświadczeń własnych. Pracowałem w lokalnym oddziale „GW” przez chwilę (1992). Koszmarny system wynagrodzeń, brak ubezpieczeń etc. w tym miejscu pominę. Wspomnę o przygodzie ostatniej. Mój były naczelny wywalił mnie z grona znajomych na Fejsie, ze względu na sprzeczność poglądów. Poza tym ciągle pisze, że uprawia dialog pełen miłości (serio). Niestety jest to tylko i wyłącznie amor sui… Obrażanie się za to, że jego poglądom za cicho klaszczą, to jest miara upadku tego tytułu prasowego.

    Pozdrawiam z Kielc! :-)
    Sprawdziłem – toaleta na dworcu już sprawna. ;-)
    P.S. Wie Pan, że po prowokacji „Faktu” już się nie da wejść z ulicy do stołówki na Czerskiej? Bardzo mnie ta blokada ubawiła. :-D

       Odpowiedz
    4
    4
    • Taa… A macie kogoś na „miejsce” GW? No z odświeżeniem standardów dziennikarskich, poziomem, rzetelnością itd… O czym wy k… piszecie!? Prawicowe gazety (media w ogóle) galopem (wraz ze wzrostem przychodów, sprzedaży itp) prześcigają wszystkie „błędy i wypaczenia” GW dodając wiele własnych twórczych rozwinięć – dająć liczne dowody że nie ma granic szczujni partyjniactwa i propgandy wbrew logice i elementarnym faktom! Przykładacie do nich te same miarki!? Czy ograniczacie się do chrzanienia (uwaga czysto symboliczne porównanie) O – jakaż straszna była ta Republika Weimarska jaki Paskudny był ten carat BEZ REFLEKSJI CO GO ZASPĄPIŁO. Sapienti sat!

         Odpowiedz
      2
      0
  3. Taa… A macie kogoś na „miejsce” GW? No z odświeżeniem standardów dziennikarskich, poziomem, rzetelnością itd… O czym wy k… piszecie!? Prawicowe gazety (media w ogóle) galopem (wraz ze wzrostem przychodów, sprzedaży itp) prześcigają wszystkie „błędy i wypaczenia” GW dodając wiele własnych twórczych rozwinięć – dająć liczne dowody że nie ma granic szczujni partyjniactwa i propgandy wbrew logice i elementarnym faktom! Przykładacie do nich te same miarki!? Czy ograniczacie się do chrzanienia (uwaga czysto symboliczne porównanie) O – jakaż straszna była ta Republika Weimarska jaki Paskudny był ten carat BEZ REFLEKSJI CO GO ZASPĄPIŁO. Sapienti sat

       Odpowiedz
    5
    3
    • Na miejsce „GW”? A sądziłem, że „Gazeta” jeszcze walczy, a tu się okazuje, że miejsce już puste. ;-) Interesująca konkluzja. :-D

      Cytując dalej: „dająć liczne dowody że nie ma granic szczujni partyjniactwa i propgandy wbrew logice i elementarnym faktom!”. Zdaje się, że o tym problemie „GW” Redaktor Bober łaskaw był napisać powyżej.

      Co to za różnica po której stronie barykady stoi stronniczy tytuł? Żadna.
      A gadania typu „Jeśli nie Gazeta, to co?” mam serdecznie dość. Cokolwiek, co zajmie się przyzwoitym dziennikarstwem, bez obowiązkowego zajmowania stanowiska za, lub przeciw tej czy innej władzy. Gazeta (bez cudzysłowu) ma stać po stronie czytelników, nie w pierwszym szeregu takiego, czy innego stronnictwa. I oczywiście mogę wystartować w kategorii: „niepoprawny marzyciel”.

      Pozdrawiam serdecznie, ZB

         Odpowiedz
      3
      2
  4. Wielu ludzi miało dość pytania jeśli nie PO SLD itp to co – i teraz plują sobie w brodę że pozwolili (lega artis ale co z tego) żeby 18% społeczeństwa przeniosło nas 20 lat wstecz. Nauczyciele, prawnicy, lekarze, przedsiębiorcy itd, ludzie którzy widzą nas na Zachodzie a nie na ziemi niczyjej – przedpolu Putinowskiej Rosji, tak tak. Więc może warto zastanawiać się zanim wymienimy ciężką grypę na …dżumę. A jak już nie chcemy wybierać tylko zajmować się „zarazkami” i chorobami mediów i dziennikarzy to MOŻE PANIE BRZEZIŃSKI tak uczciwie WSZYSTKIMI tymi pardom błaznami z TVPis Kurski Republiki też?! Bo tak sam Pan się utawwia po jedej stronie barykady i mamy wtedy kolejny przykład moralności Kalego. Lecimy (równie dokładnie ze szczególami przykładami nazwiskami PO CAŁOŚCI) zgoda!? I wtedy jest to realne omówienie problemu. Pozdrawiam

       Odpowiedz
    5
    3
    • Hm… Komentuje Pan też mój wpis o „Wiadomościach”, co czyni Pański apel wyjątkowo interesującym. Bo zdaje się, że akurat nie wygłosiłem tam peanu ani na cześć Jacka Kurskiego, ani TVP, ani „Wiadomości”. ;-)

      Wracając do kwestii – „Gazeta” znalazła się w kryzysie ze względu na to, że zamiast zajmować się dziennikarstwem, zajęła się mocno tym, co ma w drugim członie nazwy. Z ciekawostek – w 2001 roku najbardziej niechętnie „GW” traktowała Platformę Obywatelską. To z łamów „Gazety” pochodzi na przykład określenie „platformersi”. „Metro” potrafiło krzykliwy artykuł o tym, że partie biorą kasę z budżetu ozdobić zdjęciem wykrzywionej twarzy Tuska i w ostatnim zdaniu napisać, że PO akurat nie bierze.

      Pan wybaczy, ale nie stanę w szeregu twierdzącym, że PiS nie wygrał wyborów, które wygrał, a potem opowiadających o demokracji. Tak wygląda demokracja – są wybory i ktoś je wygrywa.

      Nie pluję sobie w brodę, bo za trzy lata będą kolejne wybory. Oby tylko było na kogo głosować, bo na razie strategie obecnej opozycji są uwłaczające zdrowemu rozsądkowi (ze wspomnianą już tezą, że PiS nie wygrał wyborów na czele).

      Pozwoli więc Pan, że pozostanę na mojej pozycji „wyważonego starca na płocie”, jak to łaskawi byli mnie określić zwolennicy poglądów innych, niż Pańskie.

      Strasznie Pan emocjonalnie do kwestii podchodzi. Niepotrzebnie.

         Odpowiedz
      3
      3
  5. Przepraszam za emocje.Wynikają z tego co uważam za NAJWIĘKSZĄ PLAGĘ dzisiejszej Polski – Moralność Kalego. Osoby które w zrównoważony sposób potrafią wypowiadać się krytycznie o (nazwijmy to umownie) „obu stronach” są gatunkiem wymierającym.
    …i ZASADNICZY PANA błąd – ” Wracając do kwestii – „Gazeta” znalazła się w kryzysie ze względu na to, że zamiast zajmować się dziennikarstwem, zajęła się mocno tym, co ma w drugim członie nazwy”nie jest wg mnie prawdą. Ależ drogi panie a czym się teraz zajmuje Gazeta Polska, TVP, Republika, mam dalej wymieniać?! Stronniczość nieraz skrajna, żonglowanie faktami, naginanie ich ignorowanie wreszczie półprawdy i zwykłe kłamstwa – są NAGMINNE i sprzedaż i wplywy rosną a nie spadają! Więc mówienie że GW (której wcale nie zamierzam bronić bo zarzuty są prawdziwe choć dośc jednostronne) dostaje po d… bo brzydko postepowała to straszne spłycanie. Jest teraz masa mediów które postępują równie brzydko żeby nie powiedzieć gorzej i im to służy.Po za tym sytuacja w której krytykujemy głównie stronę która jest teraz w odwrocie /mniejszości/przegrała itp a media i władzę które (ręka w rękę) stosują dokładnie te same i gorsze metody tak jakoś omijamy rodzi jednak brzydkie podejrzenie koniunkturalizmu i płynięcia z falą. To jakieś takie tanie i niefajne.

       Odpowiedz
    7
    5

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


9 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zmarł bp senior Alojzy Orszulik

czwartek 21/02/2019
2

Zmarł bp senior Alojzy Orszulik, pierwszy biskup łowicki, uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Miał 90 lat, odszedł w 62 roku kapłaństwa i 30 roku biskupstwa. Odżywają…


Cimoszewicz

niedziela 10/02/2019
1

Andrzej Bober 1 godz. · Obiecywałem sobie nie reagować na polityczną bieżączkę,ale…Gdy Robert Biedroń krzyknął WIOSNA, rzucili mu się do gardła polityczni onaniści i medialne obszczymurki.…


Okrągło Stół,wracają wspomnienia

wtorek 05/02/2019
0

Andrzej Bober 1 godz. · Jutro mija 30 rocznica obrad Okrągłego Stołu.Wracają wspomnienia... Jest 1997 rok. Ówczesny Prezydent Aleksander Kwaśniewski zaprosił na obiad 5 dziennikarzy.Znalazłem się…


14.01.2019

poniedziałek 14/01/2019
1

To jest straszny dzień. Obywatel został pokonany przez nienawiść, bezczynność wielu instytucji, wyrażających zgodę na tworzenie atmosfery kłamstw,agresji i pomówień. Ale czy nie może to…


Cisza wyboracza

sobota 20/10/2018
10

Od rana media elektroniczne karmią nas informacjami o pogodzie, wypadkami drogowymi i innymi, ruchami ciał niebieskich. A Polska ma 38 milionów mieszkańców, natomiast wyobraźnia dziennikarzy…


"Dar Młodzieży" w odstawkę...

piątek 06/04/2018
1

Za miesiąc słynny "Dar Młodzieży" miał popłynąć w "Rejs Niepodległości" po świecie. Miała być wielka promocja kraju i wizyta papieża Franciszka. Młodzi żeglarze mieli zostać…


SiP

piątek 30/03/2018
187

W 1978 r z inicjatywy Stefana Bratkowskiego powstało Konserwatorium „Doświadczenie i Przyszłość”. Celem było stworzenie ośrodka dyskusyjnego dla ludzi myślących podobnie ,co nie znaczy „tak…


Życzenia dla Aleksandry Jakubowskiej

czwartek 22/02/2018
4

Aleksandra Jakubowska, b.rzeczniczka rządu SLD, otrzymała od Michała Karnowskiego propozycję prowadzenia programu w telewizji W POLSCE PL. - Zaproponowało mi to na warunkach, które są…


List z USA od prof.A.Targowskiego

niedziela 28/01/2018
2

A propos stanu polskiej nauki – między fikcją a rzeczywistością Zmagania o poprawienie stanu polskiej nauki są heroiczne zarówno reprezentowane przez Ministerstwo Nauki jak i…


Cham

wtorek 16/01/2018
1

Do studia „Naszej TV” w 1999 r przyszedł Andrzej Lepper, wtedy przewodniczący „Samoobrony”,i jego adiutant Maksymiuk. Rozmowę zacząłem tak: - Czy wychowywał się pan w…