Artyści wyzywają od analfabetów??


środa 19/06/2013
0

Przeglądając zasoby sieci wpadł mi w ręce (oczy?) artykuł Praca prowadzi do duchowego analfabetyzmu zamieszczony w serwisie kampaniespołeczne.pl ( http://www.kampaniespoleczne.pl/wydarzenia,5838,praca_prowadzi_do_duchowego_analfabetyzmu ).

Niestety, dla zrozumienia kontekstu zmuszony jestem przytoczyć go w całości, mam nadzieję, że redakcja wybaczy (link do źródła podaję powyżej). A zmuszony jestem, bo milczeć mi ciężko, chociaż chciałem przemilczeń, bo jak znam inteligencję społeczeństwa, od razu pojawią się komentarze w stylu „uderz w stół, nożyce się odezwą„. Ale trudno. Skoro ze społeczeństwa, któremu już i tak ciężko, robi się idiotów, to głos zabrać trzeba. Oto wspomniany na wstępie tekst:

Współczesny model rozwoju zawodowego preferuje ścisłą specjalizację i profesjonalizację. Wymusza ciągłe szkolenia i podwyższanie kompetencji zawodowych. Nieustanne zagrożenie bezrobociem i zewnętrzna presja powodują, że coraz więcej czasu spędzamy w pracy. Nasze życie staje się pracą, a praca życiem. W ten sposób system podtrzymuje wysoko, profesjonalnie i specjalistycznie wykształconych duchowych analfabetów, którzy nie mając czasu ani chęci na nic innego poza pracą, decydują o losach świata- wyjaśniają przesłanie nowego plakatu autorzy.
Joanna Górska i Rafał Góralski co miesiąc prezentują na swoim nośniku przy Szosie Chełmińskiej nową pracę. Artyści GR są też twórcami i kuratorami Międzynarodowego Festiwalu Sztuki na Bilbordach Art Moves, który jest w całości poświęcony sztuce bilbordowej.

– koniec cytatu –

Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że mam za sobą wiele lat pracy w kulturze (podpisuję się imieniem i nazwiskiem, łatwo sprawdzić). Zarówno, jako piszący twórca, jak i galeryjny wyrobnik. Zatem doskonale wiem, że do każdego, nawet najbardziej idiotycznego projektu artyści są w stanie dorobić odpowiednio wydumaną ideę. Doskonale wiem, że za 15 minut sławy daliby sobie ogolić… nie dokończę co, ale wszyscy wiemy, co to jest. A nic tak nie zapewnia rozgłosu, jak odrobina kontrowersji czy działania obrazoburcze.

A ta akcja mnie obraża. Mnie osobiście i zapewne wiele innych osób. Mogę się uważać za pracoholika, a już na pewno uważa tak rodzina i przyjaciele, natomiast za analfabetę, to ja się odpłacam jak niegdyś „za docenta„. Wiedzą artyści o czym mówię? Czy analfabetyzm ich tknął i dopóki nie „wygooglają„, to nie będą wiedzieć, o czym czytają?

Moje życie nie staje się pracą, a praca życiem, bo ja pracuję w tym i tym, czym żyję na co dzień. Dziś, po latach, naprawdę trudno mi powiedzieć, co było pierwsze: miłość i pasja, która doprowadziła do poszukiwania takiej a nie innej pracy, czy praca, która stała się z czasem życiową pasją? To jedna z Waszych chybionych kul, która utkwiła w dziurawym płocie.

Po drugie: mnie uczono jeszcze w zamierzchłych czasach szkolnych, że „nie należy generalizować„. A dla Was każdy pracoholik to idiota? Cóż, ja na podstawie życiowych i przyjacielskich obserwacji mógłbym powiedzieć, że każdy artysta to alkoholik lub narkoman, a często jedno i drugie. Ale jakoś nie miałbym sumienia, na podstawie tysięcy nawet żywotów ludzkich prezentować w ten sposób całe światowe grono zacnych artystów! Analfabetyzm? Taaa, artyści to przeważnie geniusze inteligencji! Szkoda, że w ich środowiskach – użyję Waszych słów - preferowana ścisła specjalizacja i profesjonalizacja prowadzi do tego, że poeta nie zna klasyków muzyki, a malarz myli Kalewalę z karawelą. Czyż to nie artyści, do tego stopnia zapadają się w swoje ciemne norki, że z rzadka jedynie wyglądają na świat inny, niż świat ich imaginacji? Dla przykładu: Kiedy ostatni raz Pani Joanno i Panie Rafale oglądaliście coś ciekawego w telewizji? Ah, przepraszam! Zapewne, jak większość prawdziwych artystów nie macie telewizora, bo to jest w modzie w pewnych artystowskich kręgach, bo telewizja to ludyczna rozrywka dla mas analfabetów, prawda?

Być może cel był zacny – zwrócenie uwagi na postępujący analfabetyzm społeczeństwa, wtórny analfabetyzm cz wręcz schamienie, z czym się zgadzam i pod czym się podpisuję. Problem w tym, że zarówno forma, jak i treść zostały dobrane na łapu capu, na zasadzie kowal zawinił, cygana powiesili. A dlaczego nie ma o szkole, która masowo analfabetów produkuje? A dlaczego nie ma o politykach-analfabetach rządzących krajem analfabetów? Pojechaliście Państwo, mówiąc językiem ulicy, przy której swe dzieła prezentujecie, po bandzie.

Dlatego też, ja osobiście uważam, że nie powinniście absolutnie „poświęcać się sztuce bilborowej” przy szosie! Nie powinniście odbierać chleba wyedukowanym edukatorom (dla wychowywania społeczeństwa) czy specjalistom od reklamy (dla sztuki bilbordowej). Zamiast tego usiądźcie sobie przy tej szosie i pacykujcie widoczki ku uciesze turystów. Może ktoś to kupi. Bo tego przesłania, tej idei ja nie kupuję!


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


3 + = dziewięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

8 mln zł na zagraniczną kampanię promującą Polskę wyrzucone w błoto?

czwartek 27/02/2014
1

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zdecydował, że jego resort przeznaczy 8 mln zł na zagraniczną kampanię wizerunkową Polski w związku z trzema przypadającymi w tym…


Seriale kreują polską rzeczywistość

niedziela 12/05/2013
5

Polska to taki dziwny kraj, w którym ludziom trzeba pokazać serial, by uzmysłowić, że przed laty mieszkańcy kraju nad Wisłą mogli być dumni z Wokalistek…


Jak "robić" modę w tym kraju?

czwartek 31/01/2013
0

Ambicje mamy globalne, mniemanie o sobie uniwersalne, zaś przepisy rodem z jakiegoś marionetkowego państewka i urzędników z buszu. Polski system podatkowy jest oceniany przez przedsiębiorców…


Prosto z pralni

niedziela 17/06/2012
1

Poniedziałek. Mama Mucha (Anna Mucha) odcina kupony. Nie, nie od sławy, ale od macierzyństwa. Reklamuje produkty przeznaczone dla mam czy maluszków, projektuje kocyki, teraz przyszła…


Wybory w blasku kotleta

niedziela 24/07/2011
1

Po czym poznać, że zbliżają się wybory? Po tym, że politycy bywają, a celebryci odlatują. Owszem, politycy i na co dzień bywają, np. kompetentnymi, uczciwymi,…


Tyszkiewicz na grillu

czwartek 07/07/2011
1

Prawdziwa dama polskiego kina w reklamie. Cóż, zdarza się. Ale najzabawniejsze (najsmutniejsze?), kto i co reklamuje! W nowym spocie radiowym Beata Tyszkiewicz swoim hrrrabiowskim głosem mówi…


Polska Pełnia Szczęścia!

niedziela 03/07/2011
2

Zastanawiam się nieraz, kto robi te wszystkie badania, sondy, ankiety. Kto, po co, w jaki sposób, za czyje pieniądze, na zlecenie jakich sił tajemnych i…


Było, jest i będzie

niedziela 02/01/2011
2

Noworoczną tradycją są wszelkiej maści podsumowania, rankingi i plebiscyty. Co się zmieniło, co jest na topie, co sięga dna. Służbowo i hobbystycznie interesuje mnie zaledwie…


Polska Warcholska

czwartek 05/08/2010
4

Lądując z Pandory na ojczystej ziemi ma się ochotę ucałować tyłek walkirii, z którego przelewa się już wyżej dziurek w kontenerze, w którym nie wiedzieć…


Po co Polakom dziennikarze?

środa 17/02/2010
1

Po co Polakom dziennikarze? Takie pytanie do przemyślenia? Oczywiście, z góry zaznaczam, że nie wszystkim Polakom i nie wszyscy dziennikarze, tylko tzw. dziennikarze. Głównie panny…