Straszny sen badacza


środa 03/09/2008

Śniło mi się dzisiaj, że uczestniczyłam w wywiadzie na temat marek sprzętu AGD. Musiałam podać markę posiadanego żelazka, opisać kryteria wyboru marki i konkretnego produktu. Oczywiście jako Pani Domu. A ja nie wiem!!!

Nie wiem jakiej marki jest moje żelazko, nie pamiętam kiedy było kupione, nie używam go osobiście (nie znoszę prasowania), kupił je ktoś z członków rodziny posłany do sklepu w obliczu żelazkowej katastrofy, gdy poprzednie się zepsuło (też nie wiem, jakiej było marki). Zaś ankieter patrzy mi w oczy z wyrzutem (niestety, we śnie nie podano agencji realizującej badanie).

Kiedyś było łatwiej. Dział marketingu mówił, czego chciałby się dowiedzieć o konsumentach, agencja badawcza zadawała pytania i zależnie od wybranej metody i zakresu badania – powstawał dłuższy lub krótszy raport.

Potem nastała era modeli – a to Brand Equity, a to satysfakcji klientów. Bo faktycznie, używając nawet dość elementarnej statystyki można wyciągnąć  z danych ciut więcej niż na pierwszy rzut oka widać. Tu szło trochę oporniej, bo nie każdy klient ma czas i  ochotę zapoznawać się z niuansami wielowymiarowych analiz. No i nie zawsze wychodzi coś odkrywczego, a trudno to przewidzieć z góry.

Ale od jakiegoś czasu coraz głośniej słychać w dyskusjach, że dokonano niezwykłego odkrycia: oto okazuje się, że konsument nie zawsze potrafi odpowiedzieć dostatecznie precyzyjnie na nasze pytania, że może nie pamiętać, może najzwyczajniej w świecie nie wiedzieć albo może mu się wydawać że wie i opowiada banialuki, albo jest w złym humorze i wyżywa się na ankieterze. A tymczasem wiadomo to już od co najmniej kilkudziesięciu lat. Toż to elementarna wiedza z psychologii!

Ciągle jak widać trzeba przypominać, że podstawą dobrego badania nie jest raportowanie, co respondent mówił (a raczej nie tylko), tylko zastanowienie się dlaczego to powiedział. Ponadto nie zawsze techniki badawcze muszą opierać się na mówieniu czy pisaniu – bo jest wiele technik niewerbalnych. No i na koniec, starajmy się konsumenta zrozumieć – poczynając od tego, czy marka posiadanego żelazka jest dla niego istotna? Bo przecież nie musi, a decyzje zakupowe nie muszą być racjonalne. Można je poznać i zrozumieć mimo to, a nawet wykorzystać w marketingu.

Agnieszka Górnicka, agencja badawcza Inquiry, www. inquiry. com. pl

.


Moje najnowsze wpisy

 

Czyje to badanie?

środa 11/02/2009

Poniżej kilka linków:http://warszawa.gumtree.pl/c-Praca - praca-dorywcza-Badanie-rynku-dla-Panow-20-34-lat-1 5 0-zl-trzy-etapy-W0QQAdIdZ99778663http://www.dwukropek.pl/2,74376, 3100469,23623495,Warszawa_Praca_zdalna_i_tymczasowa ,4-201.html http://www.warsza.pl/2186_platne_badanie_rynku.htm l http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13291& ; w=88717777Pozostawię bez komentarza.


Na trudne czasy - badania!

czwartek 16/10/2008

Wszystko wskazuje na to, że i w Polsce kryzys będzie mocno odczuwalny. Co w takiej sytuacji powinny zrobić firmy? Jaka strategia pozwoli nie tylko przetrwać,…


Kilka, to znaczy ile?

czwartek 02/10/2008

Puk, puk, jestem ankieterem z firmy. czy mogę zadać kilka pytań? Drrryń, dzwonię z instytutu badawczego. prowadzimy badanie na temat. Czy pada pytanie, ile czasu…


Polskie marki w UE

niedziela 15/06/2008

Polscy producenci mają trudności z przebiciem się na ustabilizowanych rynkach Europy Zachodniej. Jednym z lekarstw może być promocja polskich marek, oparta na solidnych badaniach rynku.…


Grupa docelowa

czwartek 12/06/2008

Badacze rynku poszukują wciąż nowych metod dotarcia do tego, w jaki sposób myśli konsument, co wpływa na jego zachowania. Próbujemy przełamać dotychczasowy paradygmat badawczy, znaleźć…


W obronie badań!

środa 23/04/2008

No ładnie... dopiero jeden wpis na blogu, a już się badaczom rynku dostało. W komentarzu do ostatniego wpisu Przyjaciel pisze:"Widać z tego, że cała branża…


W obronie fokusów

czwartek 17/04/2008

To będzie blog o badaniach rynku - o tym, jak badacze widzą świat, co ich fascynuje i co wkurza. Zaczynam od tego, co mnie wkurza…