Kwadratowe „jajka Fabergé”, czyli garść anegdot o największym złotniku wszechczasów


niedziela 11/05/2014
0

Mimo wielkiej sławy, którą się cieszy, wciąż bardzo niewiele wiemy o Piotrze Karolu Fabergé, twórcy firmy złotniczej, w której powstały „Jajka Fabergé”. Oto garść anegdot, które przybliżą nieco osobę tego wielkiego złotnika.

Jajko Katarzyny II

Piotr Karol Fabergé nie lubił blichtru dworu, ceremoniału, etykiety, nie lubił się fotografować i unikał jak mógł rozgłosu. W ciągu swojej kariery, w okresie 50 lat pracy zawodowej, udzielił tylko jednego wywiadu prasowego. W zachowanych wspomnieniach i pamiętnikach jego współpracowników zachowało się sporo anegdot opowiadających o mistrzu i jego pracowni. Oto kilka z nich.

Kwadratowe jajka Fabergé
Około 1900 roku zwyczaj obdarowywania cesarzowej Marii Fiodorowny i cesarzowej Aleksandry Fiodorowny prezentami wielkanocnymi w formie jajek był już w Petersburgu publicznie znany i wzbudzał powszechne zainteresowanie. W tamtym czasie starannie skrywaną tajemnicą była niespodzianka ukryta w jajku, ale samo jajko, jego styl i wygląd można było oglądać w pracowni Fabergé. Na początku roku, gdy w firmie Fabergé pracowano nad prezentami wielkanocnymi, w salonie handlowym pojawiali się członkowie rodziny cesarza i przedstawiciele najwyższej arystokracji, chcący podziwiać powstający projekt i już tworzone arcydzieło. Wizyty te bardzo męczyły i irytowały mistrza.
Pewnego razu przy okazji takich odwiedzin Piotr Karol Fabergé, słynący z poczucia humoru, cierpliwości, ale też z ciętego języka, nagabywany przez pewną hrabinę pytaniami o wygląd szykowanej niespodzianki, ze stoickim spokojem odpowiedział, że w tym roku niespodzianką będą „jajka kwadratowe” i że w ciągu dwóch tygodni będą one również dostępne w sprzedaży w salonie handlowym. Powiedział to z takim przekonaniem, że arystokratka uwierzyła i odeszła, chwaląc fantazję złotnika. Wkrótce też hrabina przyszła do salonu, aby kwadratowe jajka zakupić. Wtedy Piotr Karol Fabergé z całkowitą powagą poinformował ją, że pomimo starań jego mistrzowie sobie nie poradzili i nie udało się kwadratowych jajek stworzyć.

Jajko Piotra Wielkiego 1903

Za co ten order?

Piotr Karol Fabergé bardzo dbał o dobre kontakty z klientami. Zawsze był uprzejmy dla bogatej arystokracji i często osobiście przyjmował od szczególnie ważnych klientów zamówienia. Był człowiekiem o ogromnym poczuciu humoru i słynął z ostrych ripost. Czasem jego żarty balansowały na granicy dobrego tonu. Pewnego razu książę Gagarin w towarzystwie, w którym znajdował się również Piotr Karol Fabergé, pochwalił się otrzymanym właśnie Orderem Orła Białego, dodając, że w sumie to nie wie dokładnie, za co go otrzymał. Fabergé, niewiele się zastanawiając, odpowiedział, że on również nie wie za co go księciu nadano.

Biedni milionerzy
Innym razem jeden z rosyjskich bogaczy, który dorobił się na produkcji i handlu cukrem, narzekał, że interesy idą z roku na rok coraz gorzej. Długo rozwodził się nad wielkością strat jakie poniósł w poprzednim roku. Na tą uwagę Fabergé, który sam prowadził rozległe, międzynarodowe interesy, odpowiedział: „Tak, tak. Tylko to dziwne, jak my się od tych nieustannych strat ciągle bogacimy”.

Poczucie humoru mistrza przejawiało się też w relacjach pomiędzy Piotrem Karolem i pracującymi dla niego złotnikami. Zachowane źródła przekazują wiele anegdotycznych historii, które przedstawiają Piotra Karola w bardzo interesującym świetle.

Gdzie jest to zamówienie?
Fabergé zawsze pracował w wielkim pośpiechu. Bardzo często zdarzało się, że przyjmował zamówienie, omawiał z klientem jego wygląd i cenę, a już po chwili nie pamiętał jego szczegółów. By je sobie przypomnieć, zazwyczaj pytał o nie najbliżej stojącego majstra, który był świadkiem składania zamówienia. Mistrzowie szybko przyzwyczaili się do roztargnienia szefa i w firmie przyjęło się powiedzenie, że za zamówienie odpowiada nie ten, który je przyjmuje, ale ten, który stoi obok.

Ojcze nasz… i tak dalej… i tak dalej…
Pośpiech powodował, że projekty przedmiotów często były wykonane tylko w połowie. Druga, symetryczna część projektu pozostawała nienarysowana. Czasem też szkic nie zawierał wszystkich szczegółów projektu, co powodowało komiczne nieporozumienia. Pewnego razu wykonany miał być projekt ikony, gdzie na odwrocie obrazu miała zostać wygrawerowana modlitwa „Ojcze nasz”. W projekcie została ona zapisana tylko w postaci: „Ojcze nasz… i tak dalej”. Gdy ikona została wykonana okazało się, że grawer bezmyślnie i dosłownie przeniósł tekst zapisany w projekcie na powierzchnię dzieła. Widząc to, Piotr Karol Fabergé ze stoickim spokojem stwierdził, że to aż dziwne, iż popi dotychczas tego sami nie wymyślili, by sobie skrócić pracę.

Jajko carewicza

Cesarzowa ma zawsze rację

Cesarzowa Aleksandra Fiodorowna, żona Mikołaja II, uwielbiała wyroby Fabergé. Kupowała dziesiątki różnych dzieł wykonanych przez firmę. Często składała też zamówienia specjalne. Na przykład, gdy urodziła się pierwsza córka Mikołaja i Aleksandry, cesarzowa uznała, że musi zadbać o warunki w jakich w Pałacu Zimowym będzie się jej córeczka wychowywać. Między innymi uważała, że należy pilnie kontrolować temperaturę w pokojach dziecka. Dla tego celu zamówiła u Fabergé kilkadziesiąt termometrów pokojowych przeznaczonych do wszystkich pomieszczeń w Pałacu Zimowym i Pałacu Aleksandrowskim.
Aleksandra uważała, że ma znakomity gust. Jej zamówienia składane u Fabergé zawsze były bardzo szczegółowe. Cesarzowa określała wygląd przedmiotu, jego styl, kolor, rozmiar i materiały z których powinien być wykonany. Często jej pomysły były wręcz niemożliwe do wykonania. Cesarzowa zawsze sugerowała również cenę, którą powinna zapłacić za swoje zamówienia, przy czym proponowane przez nią kwoty zazwyczaj były mocno zaniżone. Fabergé nigdy nie targował się z cesarzową i zawsze zgadzał się na jej ekstrawaganckie pomysły.
Gdy okazywało się, że dzieła według pomysłu Aleksandry nie można wykonać zgodnie ze sztuką złotniczą, mistrz tłumaczył, że mimo największych starań jego złotnikom nie udało się sprostać jej wyszukanym oczekiwaniom. Często dodawał, że zatrudnieni przez niego złotnicy mają zbyt małe umiejętności i dlatego zamówienia nie udało się zrealizować. Zawsze też obiecywał, że następnym razem będą się bardziej starali.
Problem zaniżonych przez cesarzową cen rozwiązywał w ten sposób, że różnicę w zamówieniach dopisywał do rachunków cara Mikołaja II, który nigdy z tego powodu nie protestował. W ten sposób cesarzowa była zadowolona, a firma zarabiała.

Nikt nie krytykuje szefa!
W firmie Fabergé pracowało bardzo wielu mistrzów, każdy wykonywał projekty i w zakresie swojej specjalizacji robił dzieła złotnicze. Piotr Karol Fabergé projektował, ale nie wykonywał dzieł (w obecnym stanie badań wydaje się, że Fabergé tylko w pierwszym okresie pracował w pracowni, ale nie udało się zidentyfikować dzieł przez niego wykonanych). Fabergé zarezerwował wyłącznie dla siebie dwie bardzo ważne funkcje: akceptację projektu i kontrolę jakości już wykonanego dzieła. W pracowni w Petersburgu praktycznie żaden przedmiot nie mógł pójść do produkcji bez jego akceptacji i dopiero po zaakceptowaniu przez mistrza dzieła były wystawiane do sklepu.
Gdy w ręce Fabergé trafiał szczególnie nieudany projekt, Fabergé szydził z niego niemiłosiernie. Pewnego razu, gdy złośliwie omawiał wady właśnie ukończonego dzieła, jeden z majstrów wtrącił się, informując go, że to jego własny projekt. Wtedy, po chwili zastanowienia, Piotr Karol Fabergé stwierdził, że w pracowni wszystko tak dobrze funkcjonuje i już nie ma na kogo wymyślać, więc musi sam na siebie.

… cdn

Na podstawie: A. Szymański, Fabergé. Historia i arcydzieła, Opole 2014


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć − 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Jajko zimowe. Najpiękniejsze jajko Fabergé

środa 11/06/2014
1

To prawdziwie bajkowy klejnot. Wykonane z kryształu górskiego, platyny i diamentów, zostało zaprojektowane przez 20-letnią dziewczynę, a Fabergé uznał je za najpiękniejsze i najcenniejsze spośród…


Kolekcja dzieł Fabergé należąca do Malcolma Forbesa

poniedziałek 09/06/2014
0

[caption id="attachment_35521" align="alignright" width="558"] Kolekcja jajek Faberge należąca do Forbesa[/caption] To najwspanialsza kolekcja dzieł Fabergé jaką kiedykolwiek zgromadzono. Jej twórcą był Malcolm Forbes, miliarder i filantrop. Ta kolekcja…


Bezcenne jajko Fabergé w polskich rękach!

wtorek 13/05/2014
0

Niestety nie jest to news z ostatniej chwili, to będzie „tylko” opowieść z przeszłości. Krótka, lecz ciekawa historia jajka Fabergé i Ganny Walskiej, słynnej śpiewaczki,…


Odnaleziony skarb Faberge!

niedziela 11/05/2014
0

Przez lata uchodziło, za zaginione. Historycy sztuki wiedzieli tylko że gdzieś istnieje. Dziś „Trzecie cesarskie jajko Fabergé” wreszcie zostało odnalezione i jest warte 100 mln…


Bezcenny drobiazg, czyli prawdziwa historia pierwszego jajka Fabergé

niedziela 11/05/2014
0

Tak naprawdę nie wymyślili go, ani car Aleksander III, ani Piotr Karol Fabergé. Miało być tylko żartem i prezentem z niespodzianką, a rozpoczęło serię najbardziej…


Jajko koronacyjne. Najdroższe jajko Faberge świata.

niedziela 11/05/2014
1

Gdyby dziś zostało wystawione na sprzedaż kosztowałoby nawet 50 milionów dolarów (to ponad 150 milionów złotych). Jajko koronacyjne Fabergé to nie tylko najdroższe jajko świata, ale też najdroższe…


Jajka Fabergé. Ile kosztowały kiedyś, a ile kosztują teraz?

sobota 10/05/2014
0

Jajka Fabergé to najbardziej znane dzieła sztuki złotniczej na świecie. Niezmiennie wzbudzają podziw miłośników sztuki i pożądanie kolekcjonerów. Ile są warte? [caption id="attachment_34518" align="alignright" width="268"]…