OSOBIŚCIE.


niedziela 16/07/2017
52

(foto-relacja z Czaplinka nad J. Drawskim, w wykonaniu W. Kadmonowej.)

 

Wybacz, znów do Ciebie mówię, zawracając Ci głowę sprawami , które być może nikogo nie interesują. To jest jak relacja z życia na prowincji, w interiorze na tyle głębokim ,że nie jestem w stanie z niego wydobyć się , otrząsnąć. Życie na wsi ma własne uroki, z których najistotniejszym (szą) jest powtarzalność. Sam cykl niezwykle powiązany z następującymi po sobie porami roku. Chociaż  dawny kalendarz obrzędowy, już żadne ma tutaj znaczenie; jest nostalgiczną pieśnią przeszłości. Żyje się między strefami wpływów i tęskni za miastem bodaj Koszalinem, chociaż ja sam jestem pod urokiem Bornego Sulinowa – opodal z resztą, leżącego.

Tu pogoda-niepogoda, ma wartość symbolu, oznaczającego komfort życia, przecież niezbyt wysoki.

Napisałem w ciągu trzech niespełna lat, cztery osobiście pobrzmiewające książki.   Tyle trwał moment weny, jednak to ostatnia MANNERHEIM-LOZNANNA, przyniosła mi pewien rozgłos , rodzaj popularności,która spotyka mnie w najmniej oczekiwanym momencie. W chwili, w której powinienem dokonać życiowo-rozsądkowych wyborów. Co musi , co powinno nastąpić. Tak się tylko mówi : znamienna decyzja ,dot. reszty własnej przyszłości…

        Miałem poruszające momenty satysfakcji, związane ze spotkaniami autorskimi z Czytelnikami.

Tak jest dziś, pewnie też przy okazji kolejnych spotkań z nimi. Będę potrzebował zwalczać w sobie skutki udaru niedokrwiennego mózgu, dawniej zwanego apopleksją, idąc wciąż drogą wyznaczoną przez los, przeznaczenie, fatum, czy inny kismet licząc ,że następny tomik już w zasadzie ukończony, nie będzie rzeczą ostatnią, która dotknie poetę w drodze do plus-minus Wieczności. Mówi o tym ktoś, kto nadal ma wątpliwości co do swojego przywołania- przecież wprost admirator poezji, jako wyrazu prywatnego humanizmu, w czasach odhumanizowanych , w których BARBARZYŃCY stoją u bram, czają się za następnym rogiem, gdzie zapowiedziano niejako na zapas – koniec znanej nam historii.

    Witam serdecznie  tych wszystkich, którym nie żal czasu na przypadkowe spotkanie, z przypadkowym twórcą.

 

Tekst, jako felieton, wygłoszony był w Czaplineckim Ośrodku Kultury, nad J. Drawskim 15-07-2017, o 19-tej godzinie.


Komentarze 52 Dodaj komentarz

 
  1. Muszę Ci powiedzieć Przyjacielu ,że ostatni tom Twoich wierszy tylko zaostrzył mój apetyt na następne…..i nie przyjmuję żadnych Twoich tłumaczeń….Świat w którym żyjemy tylko nie liczni potrafią opisać tak pięknym słowem jak Ty to czynisz.Nasze życie „na wsi’ wyostrzają nasze zmysły i nasze poczucie piękna ,my z nim obcujemy na co dzień,każdego ranka ,gdy obudzi nas dzień czy gdy on się kończy….i nie jest to żadna analogia do naszych moherowych latach doświadczeń i dzisiejszego „ciężko doświadczanego trudu codziennego”.Szkoda ,ze daleko od Ciebie mieszkam ….-;)))
    Serdeczności .

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Jestem, drogi Leszku, mój Przyjacielu serdeczny,zobowiązany Ci wdzięczność, szacunek za te słowa tak miodne i nie ukrywam, że miłe. Wszystkiego najlepszego i do zobaczenia tu, w Dolinie Parsęty. Oby nam się…

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


sześć − 3 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Ryba /Fisz /

wtorek 16/10/2018
2

Pod wrażeniem być czasów  jak widać... najbliższych :   Ona ryba - uważajcie - nie musi znów cuchnąć w jej rybiej istocie od głowy samej…


Mała improwizacja

niedziela 14/10/2018
1

Z wnętrza snów trafiam ku tobie.   Niechaj przeklęty będzie banał, z którym jesteś do dziś, od wczoraj - odwiecznie. Trzeba ci trzymać się cugli…


niech...

piątek 12/10/2018
2

...dopadnie mara wszystkie ludy obecnego  świata są atoli winne jak nie winien jest poncki piłat przydupasy jego akolici kmtrowie siedzący przy izraela prawicy w sanhedrynie…


Być świadkiem epoki.

wtorek 09/10/2018
0

Wiem, kim zdaję się być. Elementem układu o niewiadomych korzeniach, zbędnym - tak mi się  widzi, więc innym jak każdy piszący, w nieodpowiednim wieku, - …


Jak Herman z Kadmonem sensu życia szukali

piątek 05/10/2018
1

  WSPOMNIENIE KADMONA . SIGNUM…   … CZYLI O TYM, jak rok temu Jan Herman z Kadmonem sensu życia szukali , znajdując POINTĘ . Poszukiwana…


Jak dobrze rankiem wstać

środa 03/10/2018
0

  JAK DOBRZE   Jak dobrze rano wstać , nie dając pospać innym. Za oknem nieprzetarte niebo cieknące daniną , radio śpiewa hymn do miłości. Spoglądam…


Pytajnik albo co innego...

wtorek 02/10/2018
0

Czemu przychodzisz mimo oporowych murów, dlaczego spotykamy się w drodze na egzekucję praw, o śmierci bezwzględna, bezlitosna, beznamiętna niczym przydrożny kamień, jak pobożny krzyż pseudo-celtycki,…


Jak deszcz

niedziela 30/09/2018
1

Oddajmy cześć własnemu egotyzmowi, jak szumowi,zmartwieniom zbędnych idei. Niech będzie po nas choćby potop, przy którym zabraknie jasna rzecz - poety, jak pointy sezonu na…


Cichym ścigaj ją lotem..

piątek 28/09/2018
1

Cichym ścigać ją lotem, nie  lękać się miłości gdy dopada nocą przemienioną w dzień. Nie ma sensu i brak jest powodu, aby zaprzeczać istnieniu innej poprzedniej miłości.…


# A nasz Panie...

środa 26/09/2018
0

Sprowadź nas na tę stosunkową drogę, pośród licznych pozorów; nie lękaj się o nas -grzeszników przepoczwarzonych. To inna droga wśród licznych bezdroży. Daruj nam wszystkie inne…