OSOBIŚCIE.


niedziela 16/07/2017
2

(foto-relacja z Czaplinka nad J. Drawskim, w wykonaniu W. Kadmonowej.)

 

Wybacz, znów do Ciebie mówię, zawracając Ci głowę sprawami , które być może nikogo nie interesują. To jest jak relacja z życia na prowincji, w interiorze na tyle głębokim ,że nie jestem w stanie z niego wydobyć się , otrząsnąć. Życie na wsi ma własne uroki, z których najistotniejszym (szą) jest powtarzalność. Sam cykl niezwykle powiązany z następującymi po sobie porami roku. Chociaż  dawny kalendarz obrzędowy, już żadne ma tutaj znaczenie; jest nostalgiczną pieśnią przeszłości. Żyje się między strefami wpływów i tęskni za miastem bodaj Koszalinem, chociaż ja sam jestem pod urokiem Bornego Sulinowa – opodal z resztą, leżącego.

Tu pogoda-niepogoda, ma wartość symbolu, oznaczającego komfort życia, przecież niezbyt wysoki.

Napisałem w ciągu trzech niespełna lat, cztery osobiście pobrzmiewające książki.   Tyle trwał moment weny, jednak to ostatnia MANNERHEIM-LOZNANNA, przyniosła mi pewien rozgłos , rodzaj popularności,która spotyka mnie w najmniej oczekiwanym momencie. W chwili, w której powinienem dokonać życiowo-rozsądkowych wyborów. Co musi , co powinno nastąpić. Tak się tylko mówi : znamienna decyzja ,dot. reszty własnej przyszłości…

        Miałem poruszające momenty satysfakcji, związane ze spotkaniami autorskimi z Czytelnikami.

Tak jest dziś, pewnie też przy okazji kolejnych spotkań z nimi. Będę potrzebował zwalczać w sobie skutki udaru niedokrwiennego mózgu, dawniej zwanego apopleksją, idąc wciąż drogą wyznaczoną przez los, przeznaczenie, fatum, czy inny kismet licząc ,że następny tomik już w zasadzie ukończony, nie będzie rzeczą ostatnią, która dotknie poetę w drodze do plus-minus Wieczności. Mówi o tym ktoś, kto nadal ma wątpliwości co do swojego przywołania- przecież wprost admirator poezji, jako wyrazu prywatnego humanizmu, w czasach odhumanizowanych , w których BARBARZYŃCY stoją u bram, czają się za następnym rogiem, gdzie zapowiedziano niejako na zapas – koniec znanej nam historii.

    Witam serdecznie  tych wszystkich, którym nie żal czasu na przypadkowe spotkanie, z przypadkowym twórcą.

 

Tekst, jako felieton, wygłoszony był w Czaplineckim Ośrodku Kultury, nad J. Drawskim 15-07-2017, o 19-tej godzinie.


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Muszę Ci powiedzieć Przyjacielu ,że ostatni tom Twoich wierszy tylko zaostrzył mój apetyt na następne…..i nie przyjmuję żadnych Twoich tłumaczeń….Świat w którym żyjemy tylko nie liczni potrafią opisać tak pięknym słowem jak Ty to czynisz.Nasze życie „na wsi’ wyostrzają nasze zmysły i nasze poczucie piękna ,my z nim obcujemy na co dzień,każdego ranka ,gdy obudzi nas dzień czy gdy on się kończy….i nie jest to żadna analogia do naszych moherowych latach doświadczeń i dzisiejszego „ciężko doświadczanego trudu codziennego”.Szkoda ,ze daleko od Ciebie mieszkam ….-;)))
    Serdeczności .

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Jestem, drogi Leszku, mój Przyjacielu serdeczny,zobowiązany Ci wdzięczność, szacunek za te słowa tak miodne i nie ukrywam, że miłe. Wszystkiego najlepszego i do zobaczenia tu, w Dolinie Parsęty. Oby nam się…

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 3 = osiemnaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Puchar zmian

sobota 16/06/2018
0

My, zmiennokształtni musimy pamiętać, abyśmy byli  wdzięczni przeznaczeniu,   losowi za moment predystynacji i za nadzieję na nieosiągalną przyszłość też. Powinniśmy pojąć, kim i czym jesteśmy.…


Turkus , sam miód z łyżką dziegciu

wtorek 12/06/2018
0

uwiedzenie  turkusem samym miodkiem ze stonowaną dziegciu łyżeczką tyle  mojego co twojego nic więcej w zanadzrzu wystarczy zupełnie jeśli jednak wpadniesz w ruinę sam w…


Klechda domowa

czwartek 07/06/2018
1

Wyraża nadzieję, że nadal będzie prosty, wytworny , uroczy i piękny jak marzenia dziewcząt z opóźnionym zapłonem; zadziwiające w tym  ONYM niespełnione pragnienia, chociaż zbyt…


Kreatury wg. J.B. Delacour

sobota 02/06/2018
0

      KREATURY   wg.  JANA BAPTYSTY DELACOUR       POSTACI       Niech prowadzi  parę oczu wierszodzieja twoje przenikliwe spojrzenie. Niechaj mi…


Z CYKLU - RZECZ ZAPOMNIANA

środa 30/05/2018
0

   Czy pamiętasz         A czy ty pamiętasz, taka nie owaka: w krainie  O’DAAL, promień wiosny złotowłosej losowi na przekór  wytrwale trwa. Zapisane będzie:…


POSTSCRIPTUM z INNEJ LEGENDY

sobota 26/05/2018
0

Spętanie przysięgą ? _________________     Związany przysięgą, nie - z przyrzeczeniem cichym, serdecznym zapomniałem,  co miało być zapomniane - pogrzebane na dnie starej szafy,…


Jedna z dziewięciu recenzji

środa 23/05/2018
8

Nowości i premiery Wydawnictwa Psychoskok – kwiecień, maj 2018 | Dodano: 16 kwiecień 2018 | Dodany przez: Wydawnictwo Psychoskok Zapraszamy na wiosenne premiery książkowe wydawnictwa…


Z RZECZYPOSPLITEJ ZAPOMNIANEJ

wtorek 22/05/2018
4

TO     TO nie jest przyjemność, łazić krok za krokiem   za twoim cieniem; przecież wiesz, jak uparci są ludzie   gdy śnię o…


Trzeba

czwartek 17/05/2018
4

Trzeba wierzyć w poezję, w jej moc przemiany prastarego świata. Wierzyć należy, nie wyprzedzając wypadków, - nawet miłosnych szczytów a wzniesień, które gdzieś kiedyś prawdopodobnie…


O umiarkowanym defetyzmie życia.

poniedziałek 14/05/2018
0

Poniżej parę w miarę roztropnych  uwag o tzw życiu zwłaszcza, gdy jeszcze się żyje, albo myśli,że tak jest. Gdy człek chory - dołuje, szuka osobistego …