CZTERDZIEŚCI CZTERY / PLUS MINUS /


środa 25/04/2018
0

 

 

W ŻAŁOBIE  /1/

 

 

 

Być w żałobie po swoich marzeniach

trafiając, gdzie jestem – kulą w przypadkowy płot.

Milcz serce, z kamienia lunarnego nie wypadłoś.

So sorry.

Odrodzenia ślad szczególny, jednak czemu tylko w zarysie ?

Jestem, nawet gdy nie ma mnie.

aż do  teraz.

Taki poniekąd.

 

 

 

 

 

FAKT  /2/

 

 

 

 

TO nie jest przyjemność, łazić krok za krokiem

za twoim cieniem; przecież wiesz, jak uparci są ludzie

gdy śnię o tobie, że właśnie jesteś obecna

wewnątrz wydarzenia.

Daruj sobie przypadek kolejny,

 

 

 

 

 

PRZYCZYNA i SKUTEK  /3/

 

 

 

Jest powód wyjaśnień wszystkiego do końca

Chociaż  czas nie sprzyja

I nie da się najprościej poprostować ścieżek

od zaraz najlepiej od JUŻ.

 

 

 

 

 

DROGA CIENIA  /4/

 

 

 

 

 

w uśpieniu

czuwając

toczy innym wzrokiem

pośród międzycienia

 

ślad po chwili słońca

jak raz

 

jest sam

i czuje samotnie

czasokres

niezgody na życie

nie dołuj bardziej

niż dołować trzeba

 

w pobliskości

przyczajona pogarda wsobna

bardziej niż majętna

 

cisza absolutna wyklęta

 

za człowiekiem

cień niepewny

jego

 

 

 

 

 

…A W NIEBIE, NA NIEBIE SZUM…  /5/

 

 

 

 

 

Jeśli nie chcesz, próżne staranie człowieka na stanowisku bardziej niż ludzkim.

Nie usłyszą twoje oczy , nie zobaczą uszy postępów na niebieskim niebie.

Zadrżyj, bo nie zrozumiałeś przesłania; Opatrzność nie sprzyja ci -

jest frasunkiem, którego trzymasz plus-minus roztropnie,

na wszelki możliwy przypadek.

Racz sobie spocząć,  racz jeśli wolna, wolna twoja wola.

 

 

 

 

 

 Szmat czasu oddziela  Wspólnotę papierowych istnień.  /6/

 

 

 

 

 

Szmat ,to inaczej dystans dziejący się gdzieś miedzy latami 2014, może nieco wcześniej. Nie wiem, nie powiem, nie pomnę.

Choroba gładzi, co ma być zapomniane, jej imię wieloimienne; gorycz wita się z goryczą.Choroba samotnością poszczególnych faktów na odwieczną rzeczy pamiątkę.

Cicho nad jej przypadkiem…

W zapasie jest tylko jedno  AMEN.

 

 

 

 

 

 

Z WNĘTRZA, CHOCIAŻ  NIE Z DUCHA MATERII  /7/

 

 

 

 

 

zobacz

jest we mnie ten moment

ospałej melancholii

z krytyką na bakier

tchnącą nieoczekiwaną

doczekaną jak mniemam

a ty

wypalony zasłyszanym płomieniem

z opowieści cokolwiek prywatnej

 

nie sumituj się miła

nie sumituj w żadnym  przypadkowym

frazeologicznym związku

nie trzeba robić nic

nie warto żyć złudzeniem

podłych wersów na sprzedanie

spraw rzeczonych

chwała panu memu

 

na poboczu LEWIATAN

jakaś nie ciotka-żyrafa

trawiona  subtelnym żarem

pożaru pożogi

rozpaczliwych inkant

 

 

tak życie motyla

w innych stworzeń tłumie

zaprawdę powiadam odetchnij

życie w smaku egzystencji

ma osobisty koloryt

 

na początku był  LEWIATAN sobie

a muzom

 

wnet trzeba mi wpaść pod

opiekę albertyńską pobożną

do końca jak raz

koniecznie

prawda

 

 

 

 

 

 

WIEŚCI  /8/

 

 

 

 

 

 

Rozchodzą się nieprzypadkowo, drążąc myśli temat :

ten poeta umarł, czy tylko  nie żyje,

a niebo kamienne nad płomienną głową.

Czkawka, jak się wydaje  czkawką plemienną,

obrazem na podobieństwo,

tak trzymać.

Co farsa, to dramat z przkąsem…

Niech światło nareszcie powstanie,

czuwaj.

 

 

 

 

SZEHEREZADA  /9/

 

 

Wiem, bo coś dotarło pocztą ku mnie

z  zwistnych, wypaczonych warg.

 

Z  tysiąca odsłon nocą słuchanych

opowieści

z seksm, zdradą, tanim lada fałszem,

prawdziwością pragnień dziwnych,

zaiste teraz

brak miejsca.

 

Byłaś przywołaną w drodze poety z Aten

do dawnego Rzymu,

zadawnionym imieniem zaklętym,

przedmiocie spec-troski

z dna Hadesu, z Limbusu – patrz okiem zdrowym,

kłania się tobie Tartar

w dniu, jasna sprawa, w którym nie  musi  powstać.

Rzecz to tak banalna,

że nie powinna się zdarzyć

w obrocie zmysłów

przy innej okazji.

Imieniu twojemu  musowo zaginąć

bezimienna,

gdy nie przestaną

krzyżować się bezdroża

współcierpienia na końcowym przystanku,

bo nie wiadomo nic  wierszodziejowi

o relacjach z obcych, ust:

gdzieś niemożliwe zostało

możliwym.

 

 

 

WIESZCZBA  /10/

 

 

Oko, ucho Proroka czuwa nad nami;

będziemy wszyscy trzebieńcami.

Zabrzmi beznamiętny głos

- taki spisano los.

Pod ciężarem kamienia Kaaba,

wolni, zdolni a przecież

przemienieni w umysłowego raba.

Kultura ? Jaka kultura ?

Przy wojnie cywilizacji

jednie triumfujący

są przy istocie racji.

 

 

 

 

 

RZECZ O ROZWADZE NA DZIŚ I NAJBLIŻSZE JUTRO  /11/

 

 

 

Czyli o istocie planu tunelu podziemnego,

łączącego jedne podziemia z drugimi,

o przekopie pewnej MIERZEI,

o( także ) województwie  środkowopomorskim

było bardzo głośno, aż wreszcie ucichło na amen

i zapadło  w SEN SREBRNY SALOMEI.

Mierzeja mierzeją,

nowe województwo – ZAPOZNANYM PROJEKTEM.

Dalej w sferę marzeń rządzących

gospodarczym cudem nad Wisłą, Odrą i Bugiem.

Światła w tunelu jednak brak,

niczym w pacierzu amen.

A przecież mowa

o sposobie dzieła nad dziełami

patrz daleko dalej :

zatem o projekcie, usprawniającym

połączenie między  wyspami

Wolim i Uznam.

I co ?

Niezwykła cisza zapadła nad TĄ MARĄ.

Gratulacje kreatorom  trendów

– niezwykle rządowych….

 

 

 

 

KREATURY   wg.  JANA BAPTYSTY DELACOUR

 

 

 

 

I /  Niech prowadzi  parę oczu wierszodzieja

twoje przenikliwe spojrzenie.

Niechaj mi będzie przewodnikiem

pośród spazmatcznych  moczarów,

mgieł…

Na plus-minus przyszłość 

niespisanego futurum.

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć + 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

POSTSCRIPTUM z INNEJ LEGENDY

sobota 26/05/2018
0

Spętanie przysięgą ? _________________     Związany przysięgą, nie - z przyrzeczeniem cichym, serdecznym zapomniałem,  co miało być zapomniane - pogrzebane na dnie starej szafy,…


Jedna z dziewięciu recenzji

środa 23/05/2018
4

Nowości i premiery Wydawnictwa Psychoskok – kwiecień, maj 2018 | Dodano: 16 kwiecień 2018 | Dodany przez: Wydawnictwo Psychoskok Zapraszamy na wiosenne premiery książkowe wydawnictwa…


Z RZECZYPOSPLITEJ ZAPOMNIANEJ

wtorek 22/05/2018
0

TO     TO nie jest przyjemność, łazić krok za krokiem   za twoim cieniem; przecież wiesz, jak uparci są ludzie   gdy śnię o…


Trzeba

czwartek 17/05/2018
0

Trzeba wierzyć w poezję, w jej moc przemiany prastarego świata. Wierzyć należy, nie wyprzedzając wypadków, - nawet miłosnych szczytów a wzniesień, które gdzieś kiedyś prawdopodobnie…


O umiarkowanym defetyzmie życia.

poniedziałek 14/05/2018
0

Poniżej parę w miarę roztropnych  uwag o tzw życiu zwłaszcza, gdy jeszcze się żyje, albo myśli,że tak jest. Gdy człek chory - dołuje, szuka osobistego …


Marek Różycki Jr. TAŃCZĄCY z MYŚLAMI.

niedziela 13/05/2018
0

Na górnej półce, pośród różności regału, tumult osobowości : swoje muskuły pręży  w zarękawkach  głównego  księgowego GS-u - Staszek Grochowiak, mój mistrz osobny, opodal miejsce…


RZECZ ZAPOMNIANA. KREATURY.

poniedziałek 07/05/2018
0

  W ŻAŁOBIE       Być w żałobie po swoich marzeniach   trafiając, gdzie jestem – kulą w przypadkowy płot.   Milcz serce, z…


46 Witryna Poetów /i pół/

wtorek 01/05/2018
0

        Jako nieustający  moderator niniejszej Witryny, serdecznie witam jej CZYTELNIKÓW. _______________________________________________________________                   Wielkanocne refleksje:…


Zdaniem ZBYSZKA TALEWSKIEGO

czwartek 26/04/2018
2

Poniższy tekst  nie jest  mojego autorstwa.  Muszę, powinienem jednak go zacytować. Gdyby nie wersy, gdyby nie załączone obrazki, z których powinienem /jednak/ być cokolwiek dumny…


O planach....

poniedziałek 23/04/2018
6

Czyli o planie tunelu podziemnego, łączącego jedne podziemia z drugimi, o przekopie pewnej MIERZEI, o( także ) województwie  środkowopomorskim było bardzo głośno, aż wreszcie ucichło…