Zrzucamy kolejne szaty. Z nagości.


środa 07/11/2012
7

Zrzucamy kolejne szaty. Z nagości.

Biorąc pod uwagę to, co przeżywają starsze panie na widok kawałka odsłoniętego ciała, śmiem przypuszczać, że w ostatnim czasie pogotowie przeżywa oblężenie, a izby przyjęć pozamieniały się w dworcowe poczekalnie, przepełnione jak po odwołaniu pociągu. Nie wiem, czym zawiniły sobie nasze sędziwe starowinki, żeby na stare lata takie stresy przeżywać musieć. A telewizja to nie sam „Ojciec Mateusz” ani „Plebania” i z różnymi hecami liczyć się należy.

Wystarczy bowiem niefortunnie nacisnąć na pilocie przycisk zmieniający kanał i chcąc nie chcąc można ni z gruchy ni z pietruchy wylądować w centrum… burdelu. A może burdel to za mocne słowo do opisu miejsca, w którym oprócz tłumu uśmiechniętych i zadowolonych golasów żywej duszy nie znajdziemy? Może to po prostu zjazd dzieci-kwiatów, które naturę cenią ponad wszystko?

Cokolwiek by to nie było, autorzy pojechali po bandzie. Początkowo myślałam, że to IKEA rzuciła się na taki pomysł, szczególnie, że nudyści błądzą między lampami, kanapami i innymi meblami  oraz akcesoriami. Okazuje się jednak, że nie o żadne meble, a o… portfel tu chodzi. Oglądając tę reklamę po raz wtóry nadal nie jestem pewna, co ma portfel do gołego tyłka. Sama też nie przypominam sobie sytuacji, abym wychodząc bez portfela wychodziła tym samym bez ubrania. Mimo wszystko i jakiekolwiek trendy mody by obecnie nie dominowały, pozostaję przy swoim, ubranie traktując jako osłona i bariera termiczna, a nie jako torba na portfel.

 

Wydawałoby się, że już więcej nagości pokazać nie możemy, bo i tak wszędzie, gdzie okiem nie sięgnąć, napastują nas obnażone sylwetki, którym przejęty widokiem grafik dorabia czasem w „fotoszopie” dodatkową kończynę albo niweluje już nie tyle zmarszczki, ile nawet linie papilarne. No ale cóż, czasy się zmieniają. Ciekawa byłabym wyników sondy, ukazującej reakcję na ten spot. Ciekawe, ile osób okazałoby się oburzonymi, a ile bez większego wzruszenia, a może nawet z lekkim znudzeniem stwierdziłoby, że to nic takiego. Swoją drogą nie łatwe są decyzje o emisji takiej reklamy, bo choć z jednej strony mocno przyciąga uwagę, to z drugiej może spotkać się z oburzeniem lub brakiem aprobaty dla kontrowersyjnych i tanich chwytów. Z innej zaś strony tłum gołych, bladych tyłków możne skutecznie przesłonić przekaz, co zaowocuje tym, że oprócz tkwiącego nam w pamięci obrazu nagich młodych ciał, o samej reklamie i jej treści niewiele będziemy w stanie powiedzieć.

Ale może znajdą się i takie osoby, którym główna idea reklamy, a więc prezentacja usługi sieci T-Mobile „My Wallet”, nie będzie wcale do szczęścia potrzebna, a mimo to na reklamę będą czekać z utęsknieniem…

 

Dla porównania – reklama tej sam usługi w „Orange Cash”. Tu jednak główny bohater jest o dziwo całkowicie ubrany. A więc jednak się da… Orange z pojedynku wyszedł z twarzą. T-Mobile bez gaci.

 


Komentarze 7 Dodaj komentarz

 
  1. Ada – to nie wypada…
    Otoz wypada. Reklama T-Mobile „My Wallet” odwoluje sie sympatycznie do okreslenia z „na waleta”, czyli nago. Jest fajna! Nagie ladne dziewczyny i ladni chlopcy nie raza jakos moich oczu a jestem pewnie zaliczana do szacownego grona staruszek – mam 65 lat. Malo tego. Na mlode piekne ciala patrze z przyjemnoscia. Nauczyla mnie tego w dziecinstwie moja mama – ma 89 lat (i nadal nie zmienila pogladow). Jesli cos mnie z tego „gatunku” w telewizji mierzi to reklamy uslug stricte seksualnych. Wprawdzie mozna to jakos pominac ale przy „przelatywaniu” pilotem z kanalu na kanal latwo w takie szambo wpasc .

       Odpowiedz
    1
    1
  2. Ada musisz popracować nad stylem i gramatyką. Spostrzeżenia z czasem będą Ci się poprawiać, ponieważ to kwestia wnikliwości i obycia z tematem, ale o warsztat trzeba dbać cały czas.

       Odpowiedz
    0
    1
  3. Droga natko, czy wypada czy nie – ja tego nie rozważam, lecz pytam raczej, czy to potrzebne. Czy musimy zrzucać z siebie wszystko, czy tylko tym potrafimy zabłysnąć. Stare powiedzenie mówi „nie szata zdobi człowieka”, jednak nikt nie powiedział, że chodzi o to, by oceniać ludzi bez odzienia, lecz by patrzeć na to, co oprócz wierzchniej, niewiele wartej warstwy, mają do zaoferowania. Tego właśnie nauczyło mnie to (starsze niż my wszyscy) powiedzenie. Wiek, który podałaś, to również tylko „formalny” element Ciebie, który wcale nie czyni Cię staruszką. Tylko podejście do siebie i życia świadczy o witalności, której Tobie zdaje się nie brakuje : ] Pozdrawiam obie Panie : )
    @krytyk żałuję, że nie ma tu wewnętrznej poczty

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Ado
    Chyba sie jednak nie zrozumialysmy. Ja naprawde nie czuje sie staruszka. Smiesza mnie takie metrykalne skojarzenia. Jednak w kwestii nagosci wypowiadalam sie bo… ja lubie. A poza tym w tej wlasnie reklamie nagosc czyli „na waleta” jest na miejscu. To nie chodzi o to, ze nic innego nie mamy do „pokazania” czy dania a o skojarzenia, ktore reklama rodzi. Tak ma byc. To jest dobre.
    PS Troszke sie znam na reklamie

       Odpowiedz
    0
    0
  5. @natko, zrozumiałyśmy się i napisałam to powyżej. Nikt nie próbuje podważyć Twojego młodego samopoczucia, ja również. Wiek to formalność, jeśli ktoś czuje się młodo i skoro tak jest również w Twoim przypadku, to tylko się cieszyć.

       Odpowiedz
    0
    0
  6. co fakt to nudyzmu nie powinni wykorzystywać do tego typu reklam!

    ale nie mogę się zgodzić z autorką artykułu, gdzie nudystów poniża do burdelu! Nudyzm to styl życia, który sobie ceni wolność ciała ale ma charakter aseksualny!

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Witam naturysto93 i jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Dlatego też ujęłam tę część w formę pytania, by każdy indywidualnie sobie odpowiedział, co mu na myśl przywodzi ten spot. Dla mnie ta reklama nie ma nic wspólnego z nudyzmem (więc nic mu nie zarzucam), bo w powiązaniu pieniędzy z pośladkami chodzi tylko o jedno – zrobimy wszystko, by nas dostrzeżono. Zresztą podejście nudystów do własnej nagości jest na tyle obojętne i naturalne, że trudno nawet doszukiwać się w nim jakichś podtekstów. Pozdrawiam.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
1

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
11

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
6

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
1

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
1182

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
1

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…