„Zakamuflowane” opcje reklamowe


niedziela 04/11/2012
10

Zakamuflowane opcje reklamowe

Programy opatrzone informacją „Audycja zawiera(ła) lokowanie produktu” to już zupełny standard, a jednocześnie plaga ostatnich czasów. Magda Gessler w swoich kuchenno-rewolucyjnych poczynaniach co sobotę sypie nam po oczach całymi garściami przypraw firmy Prymat. Pieprz, papryka czy ziele angielskie – nieważne, ważne by dużo i z rozmachem. Poczynając od grzebaniny w przepełnionych pudełkach w poszukiwaniu niezbędnej paczuszki, poprzez zamaszyste rozdarcie torebki, na sowitym wysypywaniu całej zawartości skończywszy, pani Magda konsekwentnie wywiązuje się z umowy zawartej z firmą partnerską i przypraw gościom nie żałuje.

Prymat wiedzie prym   („Kuchenne rewolucje”, TVN)

Podobnie było z producentem gum do żucia „Orbit”, którymi obdarowywano gości restauracji po posiłku. Reklama firmy w postaci gum w okazjonalnym opakowaniu była na pewno miłym elementem posiłku, szczególnie, że darmowym, jednak sama współpraca nie była chyba na tyle owocna, by doczekać się ze strony producentów „KR” wierności i związku tak długotrwałego jak w przypadku Prymatu.

Wczoraj z kolei mogliśmy oglądać kolejną mało subtelnie ukrytą reklamę, tym razem soków Tymbark. Podstawa do nawiązania tej współpracy jest całkiem zrozumiała, sama bowiem restauracja położona jest właśnie w tej miejscowości. Realizowanie założeń współpracy działów marketingu rozpoczęło się tuż przed wejściem, gdzie znak przy drodze wyraźnie informował w jak ważnym dla rynku soków miejscu się znajdujemy. Kolejnym przejawem był pomysł słynnej restauratorki (przypomnijmy, właścicielki kilkunastu restauracji), która zaproponowała właścicielce przygotowywanie zup na sokach. O ile w tej części omawiania menu nie było jeszcze nawiązania do żadnej firmy, tak niebawem podczas (przy)gotowania zupy na ekranie zagościł biało-zielony, litrowy karton soku pomidorowego Tymbark. Cóż za przypadek. Jak się jednak okazało w dalszej części programu, nie tylko do kwestii kulinarnych muszą ograniczać się działania promocyjne. W tym przypadku nie obyło się bez charakterystycznych i znanych wszystkim ze szklanych butelek kapsli, kryjących pod sobą raz sensowniejsze, raz mniej, raz śmieszniejsze, a raz mniej hasła. Kapsle są widać na tyle nośnym i cenionym elementem wizerunku Tymbarku, że nie stwierdzono przeszkód, by zrobić im profesjonalną sesję zdjęciową, a jej efekty rozwiesić w całym lokalu jako element dekoracji. Oczywiście napawającej optymizmem, bo przecież nie propagującej firmę.

Soczystość reklam w „Kuchennych rewolucjach”   (TVN, 2012)

Pomału zaczynamy się chyba przyzwyczajać do tego „subtelnego” molestowania nas „ukrytymi” reklamami wszystkich możliwych produktów. Bo cóż innego nam pozostaje, jeżeli mimo wszystko chcemy obejrzeć dany program. Co większy frustrat może ogłosić strajk generalny i programów z takim bonusem nie oglądać. Mam jednak wrażenie, że równie dobrze może od razu wyrzucić telewizor, bo oprócz oglądania filmów na DVD na niewiele mu się on zda. Doszliśmy chyba do momentu, w który cała oferta programowa przestaje czymkolwiek się różnić od bloku reklamowego. Niemniej jednak to, co chyba najbardziej irytuje, to owe toporne wbijanie nam do głowy nazw marek oraz wściekłe, długotrwałe i nachalne zbliżenia kamery, próbujące chyba zahipnotyzować nas pokazywanym logo.

A przy okazji niedzielnego obiadu, życzę wszystkim dania ze zdjęcia i smacznego. Nam, jako zwykłym śmiertelnikom, obiad zapewne będzie smakował.

M. Gessler podczas prac badawczych nad kluskami   („Kuchenne rewolucje”, TVN)

Magda G. w obiadowej traumie   („Kuchenne rewolucje”, TVN)

 

W kwestii tego całego nieszczęsnego „lokowania produktu” zastanawia mnie również przypadek realizowanej obecnie kampanii „5 porcji” – „5 porcji warzyw, owoców lub soku”.

W ósmej i czternastej sekundzie spotu widać tytułowy sok, który do bólu przypomina małą plastikową butelkę Kubusia, produkowanego przez Maspex Wadowice. Kształt butelki, a szczególnie charakterystyczna, fluorescencyjno-zielona (lub jak kto woli oczo… porażająca) zakrętka bardzo mocno wskazują na tego właśnie wytwórcę, choć pewności oczywiście nie mamy, bo dla bezstronności oderwano etykietę. Sama mam jednak obok taką butelkę, więc nie sądzę, by nie był to Kubuś. Czyżby kampania społeczna również miała wsparcie prywaciarza, mogąc w zamian przemycić swój produkt…?

 


Komentarze 10 Dodaj komentarz

 
  1. Ada Kiryluk! WITAM :) Sięgnąłem na półkę po starą?…”Kanadę pachnącą żywicą” Arkadego Fidlera. A w książce np.:”[...] Słynie z nadzwyczaj sprężystej organizacji. Transakcje wymagające gdzie indziej kwadransów tu załatwiają w ciągu minut. EATON potężną reklamą umiał przekonać swoich odbiorców, że jest bezwzględnie uczciwy, że daje najlepszy towar po ściśle skalkulowanych cenach i że z równą starannością kalkuluje cenę łódki, jak szpilki, kompletu jadalni, jak wstążki”. – 1955! Wydanie pierwsze. -”Niesforne Dziecię Gutenberga”.
    P.S. Public relations (tu tekst w książce) jest SKUTECZNIEJSZY od NATRĘTNEGO LOKOWANIA :) Był i jest :)

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Niestety nikt sie nie pochylił nad tym że ta kobieta nie zna sie na gotowaniu Magdalena G. pokazuje jak nie należy prowadzić resaturacji zupełnie inaczej niż w prawdziwym targecie programu Kitchen Nightmares Gordona Ramsay-a. Żal mi jest wielki bo TVN niszczy każdą polską lokacje dobrych programów z zachodu. Jestem ciekaw czy zrobią jak on po kilku sezonach pojechał w kilku odcinkach po wszystkich restauracjach jakie ratował 70% z nich działała nadal. W kuchennych rewolucjach tego nie będzie a dlaczego bo w lepszych lokacjach do Magdy G będą mówić szefowo a w 80% pozostałych zastanie inny lokal po jej pomocy 90% lokali które wzięły udział w tej szopce Prymatu i spółki zbankrutowało, puszczono ich z torbami. Ba jest przygotowywany pozew zbiorowy przeciwko Magdzie G. Kolejna sprawa gdzie jest sanepid który ma udokumentowany przykład zbiorowego trucia ludzi przez panią G. Jak można pokazać tłuste kłaki które moczą sie w rosole który potem podają ludziom !!!!!!! tyle na temat ode mnie
    Pozdrawiam
    DJ Gotuje

       Odpowiedz
    4
    0
  3. wow! tekst o niczym – autorka obejrzała „KR” i postanowiła napisać o czymś, co inni widzą od dawna. A odkrycie, że w spocie występuje butelka Kubusia iście fascynujące, mój Watsonie…

       Odpowiedz
    3
    1
  4. Zapomnieliście jeszcze dodać, że przez dłuższy czas MG wszystko wycierała ręcznikiem papierowym FOXI ;) rozrywając opakowanie nonszalancko podobnie jak i przyprawy PRYMAT ;)

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Kuchenne rewolucje oglądam i widziałem ten ostatni odcinek.
    To pikuś jednak w porównaniu z Polsatem, który w wiadomościach lokuje reklamy o swoich programach w sposób często bezczelny. Same informacje z kraju itp. są ok, jednak pod koniec mamy reklamy programów takich jak np. „Państwo w Państwie”, „Must be the music” (jak wczoraj) czy innych. Jest to irytujące. W środku dnia są reklamy „Interwencji”, która „zaraz po Wydarzeniach”. Na porządku dziennym jest taka reklama wydarzeń sportowych, zwłaszcza, gdy jest ona połączona z PPV.
    Staram się od reklam odcinać jak tylko mogę, jednak przez takie sytuacje czasami ciężko. Polecam też zwrócić uwagę np. na Sport albo Pogodę. Ta sama reklama przez i po Sporcie/Pogodzie czasem trwa dłużej niż właściwa relacja.
    Już się nie mogę „doczekać” czasów, gdy np. listonosze, kierowcy autobusów będą za opłatą nosili koszulki, kurtki, czapeczki z logo firmy, która zapłaci. Mam więcej pomysłów – a może by tak windy z monitorami. Winda rusza po obejrzeniu reklamy. Może przesadzam, ale w tym kierunku to wszystko dąży.

       Odpowiedz
    1
    0
  6. Mam wrażenie, że przeczytałem artykuł ze szkolnej gazetki. Brak kontekstu, brak znajomości problemu, taka opinia człowieka z ulicy. Lokowanie produktu ma długą tradycję i nie dotyczy tylko programów telewizyjnych jak KR czy ten z Pascalem, ale również filmów fabularnych. Jednak w fabule z reguły jest to dyskretniejsze. Ktoś musi za produkcję zapłacić, a czasie kryzysu każdy sponsor jest dobroczyńcą. Można się zastanawiać nad etyką Pascala, który poleca barszcz czerwony Knora w kostce, czy w proszku na kolację wigilijną, nad osłabianiem waloru dramaturgicznego programu, wiarygodnością Perfekcyjnej Pani Domu polecającej jakiś produkt i nad kilkoma innymi rzeczami, ale artykuł ograniczył się do kilku przykładów z naciskiem na jeden program.

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Przykłady podawane w komentarzach są oczywiście kolejnymi przykładami na to, czym karmią nas głodni finansowych bonusów producenci i jeszcze bardziej nienasyceni reklamodawcy. @Paweł Jaczewski całkowicie zgadzam się w kwestii „Wydarzeń” i byłam w szoku, że ktoś odważył się wyczyniać takie cuda w programie i n f o r m a c y j n y m. Nie wiem, jakimi obostrzeniami są obwarowane takie programy, jednak jestem ciekawa stanowiska Rady Etyki Mediów w tej sprawie. Szef stacji oczywiście zawsze może stwierdzić, że jest to jeden z reportaży prezentowanych w materiale „Wydarzeń”. Racja, z reguły są one ważne społecznie, a zgłębiane dopiero w „Państwie w Państwie”. Jednak choć wszyscy wiemy „o co cho” w tej zajawce, prezes może bronić się tym do upadłego, a broń z ręki jednak trudno mu będzie wytrącić. Ręczniki Foxy i nieetyczny Pascal to oczywiście kolejni bohaterowie niekończącej się placementowej sagi. Na samą Magdę Gie trylogii by nie starczyło, stąd niewykonalnym jest, aby wszystkie przejawy tej biznesowej maszynki zawrzeć w jednym wpisie.
    @DJ Gotuje – może to sposób Magdy na uzyskanie unikatowego, naturalnego i ekologicznego tłuszczu z ludzkiego włosia? ;)
    Pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× pięć = 35

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
1

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
11

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
6

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
1

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
1182

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
1

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…