Wolne media, wolny rynek, wolna telewizja. Wolna amerykanka


poniedziałek 19/11/2012
2

Wolne media, wolny rynek, wolna telewizja. Wolna amerykanka

Zniknął jeden, zniknął drugi, zniknął trzeci… Zniknął czwarty piąty i dziesiąty. Wszystko można zrozumieć, ale (do cholery lub też bardziej po katolicku „do kroćset fur beczek!”) czy to przypadkiem trochę nie za dużo?? Cierpliwość każdego w końcu się kończy, a moja właśnie (po raz kolejny) się skończyła.

Nie ma nic ciekawego w tej telewizji…

Tym razem i zarazem kolejny raz padło na na jedną z firm, dostawcę usług inter-tele-fonicznych, funkcjonującą pod tajemniczym skrótem JU-PI-SI.

Owo UPC po raz nie pierwszy, pozwolę sobie powiedzieć, okradło mnie z oferowanych mi usług, za które płacę stale, regularnie i niezmiennie od wielu lat. Teraz już chyba jednak haracz, bo przecież nie abonament. Skoro bowiem mój dostawca usług urządza sobie wolnoamerykankę, pozbawiając mnie co jakiś czas kolejnych kanałów telewizyjnych, w ich miejsce wstawiając coraz to większy do niczego nie przydatny mi badziew, mam chyba prawo wyrazić sprzeciw przeciw takiej samowolce. Mając początkowo (z pięćdziesięciu) kilkanaście ulubionych kanałów, po których skakanie zawsze gwarantowało trafienie na jakiś ciekawy program, tak obecnie liczba możliwości do wyboru zawęziła się do kilku, balansując niebezpiecznie na granicy telewidzowego marudzenia pt. „nie-ma-nic-ciekawego-w-tej-telewizji”. Najgorsze jest jednak to, że „w tej telewizji”, mimo całego naszego narzekania, jest SPORO ciekawego, dopóki oczywiście dostawca nie zacznie maczać palców i wsadzać łapsk w nieswoje sprawy, a więc do naszego telewizora.

Jak to możliwe, że operator zmienia „sobie” warunki umowy w trakcie świadczenia usług? Jeśli zakładam sobie na szyję smycz i podpisuję zobowiązanie „uiszczania opłat” przez dwa lata w zamian za: „to, to, to i tamto”, jakim prawem ktoś może mi to odebrać, tylko dlatego, że obecnie jego „widzimisię” widzi inny kształt owej transakcji niż to było uprzednio ustalone?

„Nienawidzę takiej szmiry! Nudne to i głupie”

Oczywiście, operator daje mi wolny wybór. „Kochaj albo rzuć!” – mówi. „Masz dwa tygodnie na polubowne rozstanie. Po tym terminie czeka nas jednak sprawa rozwodowa, po której puszczę Cię z torbami (czytaj: chudszą o min. kilkaset złotych). To jak? Co wybierasz? O:]” – pyta, po czym sugestywnie stuka palcem w dokument, wskazując na zapis w 3-metrowej umowie.

A co ty robisz? Oczywiście kapitulujesz. Bynajmniej jednak nie dlatego, że nie chcesz rozwodu, a tylko dlatego, że nie masz ochoty na szukanie kolejnej żony…


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Anna Kiryluk!”[...]Nie ma nic ciekawego w tej telewizji!”. NIE MA?… Może i jest, ale USŁUGODAWCA nie potrafi mnie „przyciągnąć – porwać!”. Notkę przeczytałem z przyjemnością, a za plecami leciało sobie „Jeden na jeden” z Markiem Sawickim. Telewizja, jest u mnie, ” z – przez” NEOSTRADĘ i za wiele o zmianie na innego „dostarczyciela” nie myślę.
    -”Niesforne Dziecię Gutenberga”.

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Panie Andrzeju, jeśli nie myśli Pan o zmianie „dostarczyciela”, oznacza to najwyraźniej, że spisuje się on prawidłowo, a więc gratulować. O swoim dostawcy powiedzieć tego jednak nie mogę – wyjątkowo lubi wystawiać moją cierpliwość, a zarazem nasz związek, na próbę. A przecież mogłoby być tak pięknie…

    A oto odp na pyt. „Czy jeśli kupię Pakiet Pełny to mam gwarancję, że nie dokonacie w nim zmian?”
    „Stale śledzimy upodobania naszych Klientów, na podstawie których dokonujemy zmian programowych, aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić proponowany przez nas produkt telewizyjny.” (-Nie ma to jak gwarancja…)

       Odpowiedz
    0
    1

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


1 × = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
6

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
0

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
9

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
5

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
0

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
9

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
2

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
0

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…