Ściągasz z sieci? Jesteś rozgrzeszony!


sobota 26/01/2013
6

 

Kto by pomyślał, że nawet takie cuda i dziwy to przysłowiowy chleb powszedni. A człowiek się męczy, stęka, kwięka, próbuje, gumuje, „dilejtuje” i modli się, że może jednak uda się mu coś samodzielnie stworzyć, że może los się zlituje. A tu proszę! – klik, klik, klik i już niedzielna msza pojawia się na pulpicie. Matko święta, ty widzisz i nie grzmisz.

Nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, czy też świat całkowicie zszedł już na psy, bo do głowy by mi nawet nie przyszło, że w kościołach takie rzeczy się wyrabiają. Wiem, wiem – gwałty, molestowania, o. Rydzyk, Radio Maryja, ks. Natanek, a ostatnio głośna sprawa biskupa Piotra Jareckiego, którego podróż zakończyła się na latarni, jednoznacznie wskazują, że kościelny światek nie mniej jest skażony aniżeli środowisko. Ale na boga! – żeby oprócz spodni ściągać też homilie?!?

Może jestem naiwna i za bardzo w ludzkie dobro wierzyć bym chciała (co jest o tyle dziwne, że prawie całkiem przestałam już w nie wierzyć), ale o takie pierdoły, bo jak to inaczej nazwać, to księży bym nie podejrzewała. Że jeżdżą po pijaku, że molestują – już chyba to łatwiej mi przyjąć, bo to przynajmniej występki jakiegoś poważnego formatu. Ale żeby ksiądz, jak 12-latek, jak uczeń 6 klasy ściągał zadanie z internetu? To już nie tyle groteskowe, ile o żałość się prosi.

 

I tak oto księża, którzy za mędrców i życiowe latarnie się podają, rżną na potęgę kazania z sieci. Vanitas vanitatum et omnia vanitas… Ale żeby był to chociaż poważny biznes! Żeby chociaż portale homilijne miały swoją rangę i nadawały ton. By pokazywały chociaż, że ich „towar” to swoista heroina, za którą trzeba trochę z kieszeni wyłożyć, że to towar wartościowy. Ale nie! – nic z tych rzeczy! Kazania okazują się tanie jak barszcz lub też tanie jak kompot czy grzybki-halucynki w narko-universie.

 

Bo któż to widział! – 10 złotych za „zestaw okolicznościowych homilii na pogrzeb, ślub czy Wielkanoc”. To tyle właśnie jesteś wart, drogi parafianie. Z kolei na, cytuję, „NIEDZIELE ZWYKŁE” najdroższy pakiet kosztuje – uwaga! – raptem aż… 21 złotych!

Śmiejemy się i ganimy młodzież, że jest już tak leniwa, że dwóch zdań sama nie potrafi sklecić, a tymczasem nasi ziemsko-niebiańscy mentorzy na potęgę ściągają i rżną „zadania domowe” z internetu. A na dodatek chwalą sobie, że strony oferują dogodne opcje płatności… -.-

To co dodatkowo zadziwia to cena owych „pakietów”. 10 złotych?? Co to w ogóle za cena?! Nie wiem co prawda, jak rozległe objętościowo są owe kazania, ale jeśli jedno zajmowałoby 2 strony A4, to za 1000 znaków wychodziłoby jakieś 2,50 zł albo nawet i mniej. I to przy czcionce 12 i interlinii 1,5! Śmiech na sali. Już widzę te ogłoszenia: „Zlecę pisanie homilii” i ofertobiorców, którzy za 1000 znaków są w stanie wziąć 50 groszy, byleby tylko „piniążki” skapnęły. Niestety, proces całkowitej degradacji wartości słowa pisanego i pracy mu poświęconej trwa i ni cholerę nie chce się zakończyć.

Wracając do księży, ciekawi mnie wielce do kogo taki „splamiony” ksiądz zwraca się z taką plamą na honorze po rozgrzeszenie. Do innego księdza? Który też ściąga? Powtórzę: śmiech na sali. Tym razem kościelnej.

 

Być może część z czytelników o tym wiedziała. Do mnie do tej pory ta gorąca informacja jakoś nie dotarła. Nie znaczy to jednak, że jest mi teraz jakoś szczególnie smutno. Już dawno nie podoba mi się działalność kościoła, ale mimo wszystko takiego sposobu robienia z

parafianów → PATAFIANÓW

to się nie spodziewałam…


Komentarze 6 Dodaj komentarz

 
  1. ŁOMATKO… Dziwisz się Miła Blogerko?… Toż to czysta zasada,
    że „ZŁY PIENIĄDZ WYPIERA DOBRY” – Prawo KOPERNIKA…
    UPS… Kanonik warmiński i wrocławski scholastyk :)
    - Niesforne Dziecię Gutenberga.

       Odpowiedz
    5
    4
  2. Ciekawe skąd wiadomość, że ściągają te kazania „na potęgę”?
    A ksiądz po rozgrzeszenie idzie do Boga, bo tylko On może odpuszczać grzechy, ale posługuje się w tym celu rzeczywiście innym księdzem, który sam może ściąga kazania albo, co gorsza, spodnie.
    Bo Miłość jest wtedy, kiedy jeden nędzarz drugiemu nędzarzowi mówi, gdzie można dostać Chleb :)

       Odpowiedz
    8
    4
  3. Autorka twierdzi,że, ” Już dawno nie podoba mi się działalność kościoła”. Ja myślę, że jeśli ktoś celowo używa takich zestawień jak, „…gwałty, molestowania, o. Rydzyk, Radio Maryja… „ to jest bolszewickim propagandystą. Podobnych manipulacji używano w czasie karnawału Solidarności kiedy TV epatowano opinie napadami, gwałtami, morderstwami, aby wykazać do czego ten ruch doprowadził. Patafianów gotowych na wdrukowywanie sobie takich manipulacji nie brakuje, na co najwyraźniej liczy autorka.

       Odpowiedz
    2
    0
  4. To, że część polskich księży bierze kazania z internetu, wiadomo od dawna. Czasami lepiej, że tak robią, zamiast wysilać się na własne przemyślenia.

    Natomiast internetowy serwis handlujący kazaniami jest najprawdopodobniej dziennikarską prowokacją lub wyjątkowo marnie wymyślonych oszustwem.

       Odpowiedz
    1
    0
  5. Bolszewicka propaganda bez dwóch zdań ;)
    Niestety, to dość powszechny problem, co daje się odczuć (czy w moim przypadku – dawało) podczas słuchania kazań. Rozmemłana papka dla pozbawionych wymagań owieczek, które w zamian dają się od czasu do czasu troszeczkę przystrzyc.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


5 × = dwadzieścia pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
0

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
10

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
5

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
0

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
626

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
2

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
0

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…