Reklama firmy Adrian – tabloidowe wyznanie Felicjańskiej


poniedziałek 08/09/2014
6

 

Dziwną politykę obrała sobie firma Adrian, kiedy to w 2012 roku postanowiła wystartować z najnowszą outdoorową kampanią swoich produktów.

Już od początku było w niej coś, co sprawiało, że na widok reklam człowiek zatrzymywał się – nawet jeśli nie fizycznie to chwilowo myślowo – i charakterystycznie podniesioną brwią wyrażał swoje wewnętrzne wobec niej rozdarcie.

 

Teoretycznie można by więc uznać, że reklama – budząc u odbiorców różne odczucia – swoją rolę spełniła. Pytaniem jest jednak czy w tym wypadku budzenie mieszanych odczuć to rzeczywiście to, co powinno chcieć się osiągnąć. Niejednoznaczne, a chyba rzec trzeba, że raczej wątpliwe emocje oznaczają tu bowiem nie tylko zaskoczenie czy przyciągnięcie uwagi, lecz również mało budujące zdziwienie, konsternację, zawstydzenie, a może nawet poczucie zażenowania podejściem do tematu i, co gorsza, ogólny niesmak.

Cała ta, kulawa niestety, historia, opatrzona aż nazbyt empatycznym hasłem „Adrian… kocha wszystkie kobiety” (wszystkie? – są takie, które z różnych, również losowych przyczyn, mogłyby się do tego miana nie kwalifikować?) rozpoczęła się w 2012 roku od reklam „Size ++” z wizerunkiem kobiety w większym rozmiarze. Kilka miesięcy później na ulicach polskich miast pojawiły się również billboardy z poruszającą się na wózku Moniką Kuszyńską – byłą wokalistką zespołu Varius Manx. Następnie, jesienią 2013 roku, rajstopy firmy Adrian firmowały swoją twarzą dojrzalsze wiekiem aktorki spektaklu „Klimakterium”, po czym wraz z nastaniem kwietnia 2014 r. na billboardach zagościła kobieta po zabiegu mastektomii.

 

Nie wszystkim jednak przypadły do gustu wylewające się billboardu, rubensowskie kształty i nachalnie rzucająca się w oczy półnaga modelka, wylegująca się, czy też może wijąca się beztrosko na ulicach.

Niezbyt trafioną odsłoną były również plakaty ze znaną wokalistką. Do publikacji wybrano bowiem nie najlepsze zdjęcie, przedstawiając Monikę w dość niekorzystnej i zupełnie nienaturalnej pozie.

 

 

Dużo emocji wywołała także półnaga, lekko tylko zasłonięta kobieta po rekonstrukcji piersi, której publicznie przedstawione i bardzo bezpośrednie zdjęcie uderzyło w część odbiorców.

 

 

Niezależnie od zapewnień przedstawicieli marki, mówiących o chęci stworzenia prospołecznej kampanii, cały czas w tle obecny jest nieznikający dysonans dot. przekazu. Co bowiem stoi na przeszkodzie, aby niepełnosprawna kobieta zakładała rajstopy czy też pończochy? Podobnie jak co stoi na przeszkodzie, by zakładały je kobiety po menopauzie? Mimo że reklamy miały nieść rzekomy prospołeczny przekaz, to poważne zastrzeżenia budzi zestawienie kampanii społecznej, realizowanej przez firmę Adrian w celach komercyjnych.

 

Obecnie w przestrzeniach miejskich pojawiła się kolejna odsłona miłości Adriana.

Najnowsza kreacja z udziałem Ilony Felicjańskiej, okraszona osobistym wyznaniem „Uzależniona, ale nie gorsza”, to swoisty paradoks. Z reguły bywa bowiem tak, że ofiary uzależnień starają się raczej – i na ile to możliwe – tuszować bądź całkowicie ukryć nękający je problem. Tymczasem Ilona Felicjańska zdecydowała się na zabieg w tym względzie zupełnie odwrotny i mocno przeczący też logice. Zamiast tuszować oraz zachować sprawę dla siebie, postanowiła po raz kolejny (i bóg raczy wiedzieć, który już z kolei) zrobić uroczysty, publiczny oraz ogólnonarodowy „coming out” i po raz kolejny przyznać się i wyznać światu, jakiż to problem ją gnębi. Tym sposobem podjęła kolejną próbę, by postawić na nogi – odziane tym razem w rajstopy Adriana – nadszarpnięty swym haniebnym, acz zapomnianym już czynem wizerunek.

 

 

Kuriozum tej całej sytuacji dodaje fakt, iż na co dzień nikt o Ilonie Felicjańskiej nie myśli, a na dodatek niejednemu z nas ta nieświeża i cuchnąca niesmacznym i niezdrowym odgrzewaniem sprawa całkowicie już „wisi”. Felicjańskiej widać musi jednak ona mocno leżeć na sercu i mocno ciążyć na jej celebryckim sumieniu, skoro w serialowo ciągnącym się wydaniu postanowiła raczyć nas wszystkich kolejnymi dramatycznymi zwierzeniami. Już od ponad 4 lat – odkąd w lutym 2010 roku spowodowała wypadek, jadąc samochodem pod wpływem alkoholu – oglądać, słuchać oraz czytać musimy jej publiczne wyznania winy. Od tamtej pory, z użyciem różnych metod – począwszy od zamieszczanych w mediach oświadczeniach, poprzez udzielanie wywiadów czy, panie boże ratuj, napisanie książki, na obecnie billboardach skończywszy – uprawia wciąż samobiczowanie oraz medialną pokutę, przypominając o tamtejszej aferze wszystkim, którzy już dawno o niej zapomnieli i pamiętać nie chcą oraz – co najciekawsze – informując o tym nawet tych, którzy nic na ten temat nie wiedzą.

W wywiadzie Łukasza Jakóbiaka (znanego ze swojego kanału na YouTube pt. „20m2 Łukasza”), Ilona wygłasza jednak kilka ciekawych zdań, obrazując swoje wątpliwej jakości podejście do sprawy. M.in. z rozbawieniem wygłasza opinię, iż wypadek był… świetną „reklamą dla tego samochodu”. No cóż…

Stwierdza również, że przyznanie się jest ogromnie oczyszczające. Może więc to, co musimy co jakiś czas oglądać, to trwający już 4,5 roku proces oczyszczania… Miejmy jednak nadzieję, że już niebawem nieudana celebrytka zakończy ten niesmaczny proceder, a media zacznie traktować inaczej niż publiczną myjnię.

http://youtu.be/6z18bdSo7D4

 

Przyszłe kampanie Adriana budzić mogą spore obawy co do zachowania w nich etyki i dobrego smaku. Jak na razie producent rajstop wcielił się w rolę ambasadora kobiet, reprezentując różne ich problemy, bolączki czy niedostatki. Być może rozgłos, który udaje się uzyskać wraz z kolejnymi odsłonami kampanii jest dla firmy wystarczająco satysfakcjonujący, jednak taki efekt bynajmniej nie powinien być efektem docelowym. Nie o jednym już bowiem skandalu głośno było, acz to co się na niego z reguły składało to niejednokrotnie rynsztok, burdel i degeneracja. Już teraz pojawiają się zarzuty dot. wykorzystywania problemów i dramatów ludzkich do zysków komercyjnych, celów kasowych i rozgłosu. Do tego dochodzą ziejące grozą odpowiedzi pytania: co będzie następne?

W 2012 roku Adrian wprowadził do swojej oferty… rajtuzy dla mężczyzn.

 

Obecnie, po wykorzystaniu już w reklamach m.in. niepełnosprawności, nadwagi czy choroby, wcale nie na miejscu wydaje się być pytanie:

 

 


Komentarze 6 Dodaj komentarz

 
  1. 547843 225567Aw, this really is an extremely good post. In thought I would like to put in spot writing like this moreover – spending time and actual effort to create a very good article

       Odpowiedz
    2
    2
  2. Cialis Jelly Tadalis Sx Soft Female [url=http://buycheapcial.com]cialis price[/url] Where To Purchase Generic Stendra Erectile Dysfunction Tablets

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Generic Acticin Find No Doctors Consult Over Night [url=http://ausgsm.com][/url] Acheter Cialis Bangkok

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć − = 3

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
1

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
11

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
6

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
1

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
815

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
1

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…