Promenada gwiazd


niedziela 02/02/2014
3

Z reguły jest tak, że jeśli się kogoś bierze, to bierze się raczej z umiarem i w liczbie „niemnogiej”. Bierze się personę jedną, czasem dwie. No chyba że personą jest grupa, wtedy można się pokusić o osób kilka, w końcu ręka bez palca to już nie ta sama ręka. Ale nawet wtedy kilka osób traktuje się jako jeden team i jako jedną nierozerwalną grupę. Grupa ta lub też jednoosobowe indywiduum przez dłuższy czas stanowi część pewnej strategii i tworzy trwający przez pewien czas wątek.

Dlatego tak dziwnym jest model gry Play’a, który to postanowił zaciągnąć do swojej dziwacznej strategii zdaje się kogo tylko się da oraz każdego, kto się napatoczy i jakoś tam się nada. Mowa tu oczywiście o play’owej kampanii reklamowej, która w swoich odsłonach zdążyła przepuścić przez swoje reklamy już kilkunastu celebrytów.

W porównaniu z tym, co w Play’u dzieje się ostatnio, początki były nawet skromne. Fakt faktem, że pojechali do razu z kilkoma twarzami, jednak miało to swojego rodzaju sens, biorąc pod uwagę szybkie i progresywne wejście na rynek, z jednoczesnym natychmiastowym jego podbiciem. W takim wypadku prężna i energiczna kampania połączona z angażem kilku bardzo dobrze znanych twarzy i ich naprzemienna wymiana w kilku odsłonach kampanii, zauważalna szczególnie na ekranach telewizorów i banerach internetowych, rzeczywiście dobrze oddawała prężną dynamikę rozwoju firmy.

Nikt chyba jednak nie podejrzewał, że taki wysyp gwiazd nie tylko nie ustanie, lecz co więcej, że wciąż pojawiać się będzie ich więcej i więcej.
W ten sposób, poczynając od pierwszych odsłon z udziałem Agnieszki Dygant, Macieja
Stuhra i Kuby Wojewódzkiego, przez reklamy Play’a przewinęli się jeszcze inni cele-bryci oraz -brytki, tacy jak m.in. hipnotajzująca głosem Magdalena Różczka, rzucająca swojsko mięsem Agnieszka Chylińska, palący gumy swego śnieżnobiałego rumaka (poniżej) Krzysztof Hołowczyc, sięgający głową nieba Marcin Prokop, pląsający na miękkich kolanach Kamil Bednarek, cierpiący na intrygujący słowotok Czesław Mozil, urzekający żeńską część widowni Michał Żebrowski czy, jak głosił Play, piękna i mądra Małgorzata Socha.

Ilościowo wynik byłby całkiem imponujący, gdyby jeszcze wiadomo było czemu służyć ma to „pójście na ilość”. Od biedy można by się w tym doszukać ideologii znanej szerokiej publiczności już z reklam gum rozpuszczalnych „Mamba” – „Wszyscy mają Mambę! Mam i JA!”, choć taka zachęta do pójścia za tłumem kojarzy się prędzej z bezmyślnym pójściem za stadem baranów, ślepo podążających za resztą równie niezbyt bystrego towarzystwa.

Nie mniej jednak Play jak widać na razie nie ma zamiaru zmieniać swojej koncepcji (choć trudno stwierdzić czy to koncepcja, czy po prostu uczepienie się jednego sposobu na dalsze ciągnięcie telenoweli) i w dalszym ciągu zatrudnia kolejne gwiazdy i gwiazdeczki. Ostatnio w ich sidła wpadł również kabaret Mumio, znany wcześniej z udziału w reklamach sieci Plus GSM. Sławetne, historyczne i ponadczasowe „kopytko” wraz z kilkoma innymi gagami wyniosło ich na piedestał surrealistycznego humoru i otworzyło bramy nowego wymiaru spotów. Mimo tego bezsprzecznego sukcesu operator nie zdołał odnieść żadnego przełomowego sukcesu biznesowego i ostatecznie jego marketingowa historia stała się opowieścią bardziej zaprzeszłą aniżeli teraźniejszą.

Obecnie kabaret Mumio zmienił więc macierzystą jadłodajnię i chwilowo pełni posługę w sieci Play. Z dających się zaobserwować reakcji na chociażby „żytomierz” posługa ta szału na miarę „kopytka” nie wywołała, lecz chyba właśnie nostalgiczne wspomnienie tak bardzo oderwanego od rzeczywistości „kopytka” i innych odmian specyficznego mumio-humoru pozwoliło uchronić tę odsłonę przed nadmierną falą internetowego hejtu.

Teraz, po początkowym wysypie gwiazd znanych z ekranów, Play na swoją celebrycką promenadę postanowił wypuścić gwiazdy sportu. W ten sposób na wydeptanym przez poprzedników wybiegu pojawiły się – jak to określa operator –  dwie „rakiety”, a dokładnie Agnieszka Radwańska oraz Jerzy Janowicz, błyszcząc na facebook’owym profilu Play’a swoimi twarzami niczym lampy podczas sesji fotograficznej. Reakcje internautów na komputerowo-chirurgiczną ingerencję w twarze nowych ambasadorów sieci pojawiły się w komentarzach pod zdjęciami w trybie natychmiastowym. Nic w tym zresztą dziwnego, bowiem ja sama nieomal spadłam z krzesła, kiedy tuż po załadowaniu strony z ekranu komputera zaatakowała mnie nadmiernie błyszcząca, wygładzona i tym samym poniekąd przerażająca twarz Jerzego Janowicza, prezentująca nierealnie śnieżnobiałe uzębienie niczym z najnowszej reklamy pasty do zębów. Dodatkowo najnowszy spot z udziałem tenisowego duetu jest dziwnie podobny do reklamy marki Amica, o której kiedyś pisałam i w której to udział brała właśnie Agnieszka.

 

To, co z kolei się nie zmienia i trwa nieustannie na swoich miejscach, to wpisany już chyba na zawsze w wizerunek sieci infantylny damsko-męski duet, w kampanii odgrywający rolę działu obsługi klienta. Od samego początku aż po dziś dzień pojąć nie mogę, jakim cudem część widowni dostrzega w ich aktorstwie talent i aktorstwo właśnie. Zarówno ani pierwszego ani drugiego elementu w ich grze nie odnajduję, a celowa niedojrzałość zachowań i rola głupiutkiej, radosnej blondynki sprawia, że oglądanie ich reklam staje się torturą nie do przejścia.

 

Jakie będą dalsze losy play’owego serialu i jacyż to nowi bohaterowie się w nim pojawią dowiemy się pewnie niebawem. Tu, podobnie jak i w „Tańcu z gwiazdami”, zaczyna się już powoli obstawianie, kogo licho przyniesie i kto zabłyszczy twarzą oraz nóżką na fioletowym czerwonym dywanie. Ostatnio przy próbie odgadnięcia padały całkiem ciekawe propozycje. Jeśli typy internautów były trafione, to spore szanse na zaistnienie ma trio: Komorowski-Tusk-Kaczyński, a nawet… Trzej Królowie! Dużą popularnością cieszą się też: Trybson (znany z intelektualnie porażającego reality-show „Ekipa z Warszawy”), Harry Potter oraz sam Pan Jezus.

Jak na moje oko spore szanse ma też Milkowa Fioletowa Krowa, wszak kolorystycznie idealnie pasuje do play’owych kampanii.

Serial jednak stale trwa, zatem następny odcinek, a wraz z nim i nowe gwiazdki, poznamy pewnie już niebawem. Pozostaje tylko liczyć na to, że Play zachowa umiar oraz zdrowy rozsądek i że w ilości produkowanych odcinków nie będzie próbował prześcignąć „Słonecznego patrolu”…

 


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 × = osiemnaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
10

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
7

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
16

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
9

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
2

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
1185

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
4

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
5

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…