Miejskie szkodniki


czwartek 25/02/2016
5

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne.

Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo zapowiadana i jeszcze dłużej obiecywana przebudowa centrum Katowic, urząd miasta zapowiadał i obwieszczał remont m.in. ulicy 3 Maja. Zapowiadano też nadanie jej charakteru deptaku, co miało podnieść prestiż ulicy i umożliwić pieszym swobodne i niezakłócone ruchem samochodowym poruszanie się. Miała tym samym w centrum powstać przestrzeń przyjazna pieszym i rowerom.

„Deptak”, „deptak” i „deptak” był intensywnie obwieszczany wszem wobec. Aby uatrakcyjnić wizualnie ten – kierowany w zamyśle głównie do pieszych – „trakt” wyremontowane zostało również torowisko tramwajowe, a zastosowanie nowych metod pozwoliło na jego wyciszenie. Przez kilka lat zapowiadano przyjazną dla pieszych i rowerzystów politykę rozwoju centrum. Niestety, perturbacje nie omijają okazji, by móc się wykazać, toteż bardzo szybko rzekomo przyjazna rowerzystom dłoń nowej strategii nie omieszkała strzelić im z liścia w postaci mandatu w twarz.

I ja się temu wcale nie dziwię. Rowerzyści to ogólnie straszna zaraza, choć na szczęście nie opanowała nas taka epidemia jak np. w Chinach. Rowerzyści są prawie jak islamiści. Z tą różnicą, że ci drudzy miewają broń m.in. w rękach, podczas gdy rowerzyści dzierżą ją między nogami. Są jak grasujące po mieście robactwo, które na dodatek jeszcze domaga się parkingów w postaci stojaków! Powiem więcej. Jestem rowerzystką, choć w tym temacie jeszcze nie ekstremistką, i nie dość że pochwalam parkingi rowerowe to jeszcze domagam się parkingów dla psów. Tak, parkingów dla psów. Bo bywa, że nie mam gdzie mojego czworonożnego zaparkować, a że domagać się mogę, to się domagam.

W mieście Trondheim w Norwegii zastosowano na przykład specjalne wyciągi przykrawężnikowe, aby ulżyć rowerzystom pedałującym pod górę.

Za to w „polskim internecie” kilka lat temu natknęłam się na projekt obrazujący pomysł rozwiązania problemu spalin/nadmiaru samochodów/korków poprzez zastosowanie zdaje się… autobusów dla samochodów. Samochody miały wjeżdżać do autobusu czy coś w tym rodzaju i to miało coś dawać. Aczkolwiek to ostatnie jest dosyć wątpliwe…

Jeśli chodzi o Chiny to w Chinach z tymi rowerami to już totalnie zgłupieli. Miejscami nawet mrówki tracą orientację i myślą, że mrowiska pomyliły. Nie dość, że ludziów jak mrówków, to jeszcze na składakach popylają. Prace nad samochodami z funkcją latania to efekt właśnie tej rowerowej zarazy, bo przecież jeździć się przez tych dwukołowych piratów nie da.

W krajach nazywanych „cywilizowanymi” lub bardziej politycznie: „rozwiniętymi” tudzież „rozwijającymi się” już jakiś czas temu pojawił się nowy rodzaj używek w postaci rowerów miejskich popijanych kawą z kubka ze Starbucksa, regularnie zażywanych przez subkulturę zwaną „hipstersami”. Handlarze tych dopalaczy przeżywali dawno niewidzianą hossę, a hipsterzy jeździli dumnie po mieście swoimi rumakami, spici kawą oraz najarani zarówno dumą, fejmem, jak i spalinami samochodów.

Żeby było śmieszniej, będzie jeszcze śmieszniej. Niedawno jeden z pieszych został ukarany 50-cio złotowym mandatem za przechodzenie z jednej strony chodnika na drugą. Przypominam, że ul. 3 Maja zewsząd nazywana była deptakiem, trąbiono o tym w czasie działań promocyjnych i tym samym w takiej formie utrwalona została w mentalności użytkowników i mieszkańców. Ponadto wprowadzono na niej ograniczenie ruchu samochodowego. Tymczasem już od początku w centrum Kato, które miało być pro-piesze i pro-rowerowe, rowerzyści byli karani. Za co? Najpierw – w czasie remontu – za jazdę po „placu budowy”, później za jazdę po… deptaku.

Teraz natomiast pieszy dostał mandat za chodzenie po deptaku, bo – jak twierdzi policja – ten deptak nie jest deptakiem. Co w takim razie miał zrobić nieposłuszny pieszy? Przejść przez jezdnię/ulicę/? (nie wiadomo ja nazwać to „coś”) na pasach oczywiście. Wydaje się być nawet w miarę i dopuszczalnie logiczne. Ot, przejście na pasach, normalka. Problem tylko w tym, że pasów niestety nie ma. Przed remontem były, teraz nie ma. Jest za to mandat i odwoływanie się do przepisu, że należy przechodzić na pasach. A dlaczego pasów nie ma? Nie ma, bo – jak przyznał urzędnik – „pewne formalności wciąż nie zostały ustalone”, a spotkanie w tej sprawie odbędzie się w piątek.

Nieoficjalne źródła donoszą zaś, że brak pasów spowodowany jest specyfiką tamtejszych płyt, którymi wyłożono ów „deptak”, i które nie nadają się do malowania.

Czyż to nie urocze?


Komentarze 5 Dodaj komentarz

 
  1. Koleżanko recenzentko, ja nawet podbijam! ten tekst jest tak uroczy i doskonale napisany, że wystarczyłayby jedna trzecia, albo sam tytuł :)

    @Ada, sorry za szyderę piątkową, ale podpisując się własnym nazwiskiem warto pisać coś fajnego zamiast trzymać poziom redaktorów serwisu Forsal.

    pozdr.
    z

       Odpowiedz
    2
    3
  2. Wszystko zmierza ku formie twitterowej, świat poznajemy za pomocą nagłówków, emocje wyrażamy emotami i ogólnie przechodzimy na pismo obrazkowe… Dziś nawet Mickiewicz by oberwał za długą nawijkę w Wujku Tadku. No cóż, znak czasów. Nie mniej jednak miło, że wpadliście, pozdrawiam :)

       Odpowiedz
    5
    1
  3. Przeczytanie zajmuje jakieś 3 minuty, dziwne, że dla niektórych to za długo. Cenię sobie możliwość relaksu i poprawy humoru, więc nie rozumiem problemu. Ale tak jak Pani napisała, znak czasów, będziemy musieli z tym jakoś żyć ;)

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć + 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
6

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
0

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
9

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
0

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
9

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
2

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
0

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…


Strach się bać

czwartek 02/10/2014
2

Straszenie innych to rzecz bardzo przyjemna i przyzna to chyba każdy, kto miał sposobność tej przyjemności zakosztować. Wystarczy dobry moment, chwila czyjegoś zamyślenia lub nieuwagi…