Kiedy ryba w stawie pływa…


wtorek 02/07/2013
0

 

Co to się w tej Polsce wyrabia! Żeby za ryby do więzienia wsadzać?! Dałoby się jeszcze zrozumieć, gdyby to ekolodzy lament świętokrzyski o życie życia wszelakiego wznieśli. Ale żeby białe kołnierzyki do garnka komuś tak podle zaglądały? To już zdecydowanie zdecydowana przesada.

 

I wsadziliby biednego pana Henryka za to, że zwierzęta do niego przypłynęły. A biedny pan Henryk – dobry człowiek i na swoje poletko niewielkie gości niezapowiedzianych zaprosił, czym chata bogata ugościł, a na dodatek schronienia użyczyć pragnął. Na nic zdało się jednak dobre serce pana Henryka i wyrok w zawieszeniu mu wlepili. Bo hańba to narodowa, żeby narodowe ryby sobie przywłaszczyć! Ryby pana Henryka zapewne bronić chciały, ale choć chciały, to opcji takiej nie miały. Wszak od lat babcie nasze mawiają: dzieci i ryby głosu nie mają.

 

Walczył więc pan Henryk dzielnie, choćby jaki lew afrykański, coby go w niewolę urzędniki podłe do klatki nie wsadzili. Tułał się pan Henryk od rozprawy do rozprawy, zamiast rybki swoje wsadzić do zaprawy. Łapał się pan Henryk za głowę, podliczając koszty swoich batalii sądowych i płakał pan Henryk nad kosztami owych batalii, które naród jego z powodu tak błahego na barkach swoich ponieść będzie musiał.

Ugięły się w końcu sądy niezawisłe i pana Henryka niewinnym uczyniły. Straszliwą zbrodnię o numerze seryjnym „9,05 PLN” zdrajcy odpuściły. Dlaczego jednak to rybom zarzutu nie postawiono, skoro bez paszportu granicę zdrowego rozsądku urzędników przekroczyły? Dlaczego to powódź nie została zatrzymana pod zarzutem wtargnięcia na nieswoje tereny? Ryby jak to ryby – pewnie się wyśliznęły. Woda jak to woda – pewnie cichaczem się zmyła. A summa summarum oberwało się panu Henrykowi.

 

Ów jegomość, jak sam mówi, wędki jednak składać nie zamierza, a na dodatek w Strasburgu o zadośćuczynienie i zmarnowany obiad owym mieczem wojować ma zamiar. I choć kolejne rozprawy kolejne koszty za sobą poniosą, życzym panu Henrykowi owocnych połowów. Coby Unija pomogła panu Henrykowi inteligientów z wymiaru niesprawiedliwości na haczyk złowić, a następnie porządnie wypatroszyć za wszystkie zafundowane dotychczas panu Henrykowi przykrOŚCI oraz wszelkie inne nieprzyjemnOŚCI.

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


1 × = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
0

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
10

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
5

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
0

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
626

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
2

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
0

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…