Jak Magda Gie wznieciła polskie emocje


wtorek 13/11/2012
4

Jak na razie można powiedzieć, że postać Magdy Gessler na stałe zagościła na liście osób, o których pisać trzeba. Temat jest świeży i rumiany, szkoda więc z niego nie skorzystać. Osoba Magdy Gie to obecnie worek węgielków, które skutecznie podsycają medialne ognisko. Jednak każdy ogień może z łatwością zamienić się w pożar i ta tendencja w przypadku „Kuchennych rewolucji” coraz częściej daje o sobie znać. Jeszcze niedawno to Magda Gessler odcinała się od swojego szwagra, Adama Gesslera – speca zarówno kulinarnego, jak i finansowego (tyle, że w nieco innym wydaniu). Obecnie kto wie, czy to nie Adam G. będzie chciał odciąć się od pani Magdy, która staje się posiadaczką coraz to większego majątku w postaci coraz to większej ilości pozwów sądowych na koncie.

Magda Gessler   &   Merida Waleczna

Magda Gie – niepokorna kulinarna rebeliantka – wznieciła zarówno żar miłości do swojej osoby, jak i otworzyła beczkę zajadłości, nie mniej ciężką do zjedzenia niźli beczka soli. Póki co radzi sobie jednak całkiem nieźle. A przynajmniej nie daje po sobie poznać, że być może jest inaczej. Ciekawe, czy to za sprawą siły i odporności psychiki, ćwiczeń oddechowych kojących ciało i duszę, czy też może wielogodzinnych narad z prawnikiem, na co program może sobie pozwolić, a na co nie – tak, aby z jednaj strony stale wywoływać burzę w szklance wody, z drugiej zaś nadal pozostawać nietykalnym.

„Jej czyny przypadkowo sprowadzają na królestwo chaos i zniszczenie (…) Niebezpieczeństwo zmusza Meridę do odkrycia znaczenia prawdziwej odwagi, by cofnąć straszliwą klątwę, zanim będzie za późno.”   (o Meridzie Walecznej)

 

Miłość zwolenników Magdy Gie, jak to przeważnie w przypadku miłości bywa, trudno racjonalnie wytłumaczyć. Za to niechęć, złość czy pretensje przeciwników już zdecydowanie łatwiej. Zarzuty, jak pociski, zaczynają całymi seriami celować w Magdę Gessler, a narastająca frustracja zrewolucjonizowanych uczestników programu zaczyna powoli wychodzić z podziemi i pokonuje obawę przed posądzeniem o niewdzięczność oraz strach przed publicznym zlinczowaniem. Nie tak dawno wprowadzone prawo do składania pozwów zbiorowych sprawia, że być może już niedługo będziemy świadkami heroicznego starcia nieustraszonej Magdy G., uzbrojonej w swe złociste loki, oraz rzeszy rozwścieczonych restauratorów w eskorcie swych zmetamorfizowanych restauracji jako świadków naocznych.

Program Magdy Walecznej, w przeciwieństwie do innych produkcji, mimo upływu kolejnej serii wcale nie traci na rozpędzie, a można by rzec, że dopiero go nabiera. Ciekawe jednak, jak długo Magda G. pozostanie w takiej formie i czy zamiast nabierać rozpędu nie nabierze wody w usta. Serial z restauratorką w roli głównej ciągle jednak trwa, możemy zatem spodziewać się z pewnością jeszcze niejednego zwrotu akcji. Jak na reality-show przystało.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Ada Kiryluk! Z DWÓCH TYSIĘCY „zerkających” za chwilę zrobi się PIĘTNAŚCIE TYSIĘCY :) Podoba mi się pokazanie – zwizualizowanie MM – Magda – Merida! Zastrzeżenie mam do zapisu MAGDA G. tak pisze się „do wyroku”, ale w notce chyba nie chodzi o epatowanie się KK – kodeksem karnym?… Magda Gessler podobnie jak Elżbieta Jaworowicz to Panie „telewizyjne” i kontrowersyjne, ale pisanie G. czy J. :) To?… Nie rozumiem. -”Niesforne Dziecię Gutenberga”.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Panie Andrzeju, rzeczywiście, jakoś tak zbliża się do tej liczby : ] Co do zapisu nazwiska, proszę nie wiązać tego z żadnym kodeksem karnym ani niczym podobnym. To raczej swobodne myśli i nastrój, bo na pewno nie moja sugestia przestępczego charakteru działalności pani Magdy : ] Zresztą gdyby istniały tylko takie „przestępstwa” świat byłby zdecydowanie lepszy. Pozdrawiam:)

         Odpowiedz
      0
      0
  2. tylko szkoda że jak wchodzi do kuchni nie spina kudłów a potem na wizji pluje bo włos znalazła (rękawiczki już do mieszania zakłada )

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Ostatnio oskarżyła jakąś Bogu ducha winną kobiecinę z prowincjonalnej knajpy o próbę sprzedaży zamrożonej ryby z terminem przydatności do 2019 r., po czym okazało się, że te „2019″ to wcale nie był termin (wyjaśniał sam importer ryby, w innym programie); ale w świat poszło.

    Tak to jest, gdy się pije w pracy :) ) Szkoda wątroby!

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ jeden = 6

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
10

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
7

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
15

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
9

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
2

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
1185

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
4

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
5

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…