Defibrylatorem w kościelne ławy


niedziela 02/06/2013
0

Jestem pod wrażeniem pomysłu archidiecezji katowickiej, związanej z wprowadzeniem w kościołach na całym terenie archidiecezji tzw. „ławek życia”. Pomysł ten, określany jako pionierski w skali Europy, rzeczywiście, ma solidne podstawy do takiego miana. Nie dość, że bardzo sensowny i lokowany faktycznie tam, gdzie jego obecność wydaje się być niezbędnym elementem miejsca a) zbiorowych schadzek i b) schadzek o podwyższonym zarówno wieku jak i ryzyku, to jeszcze o nim, jako o jednym z niewielu, możemy czytać i mówić jako tym, który wprowadzany jest w życie już (od najbliższego tygodnia), a nie to, co ma miejsce zazwyczaj, czyli: „Mamy plan, by rozważyć pomysł, który może moglibyśmy wprowadzić w przyszłości… Jeśli uznamy, że jest słuszny, to być może do roku XYZ / w ciągu najbliższych pięciu, dziesięciu lat uda się pomału wprowadzić go w życie…”, czyli niewiele mówiąc „bla, bla, bla”.

Jednym z pomysłodawców projektu jest doktor Piotr Sokołowski, niejednokrotnie wzywany do kościołów właśnie z powodu zasłabnięć w czasie mszy. Teraz jednak być może obejdzie się bez jego pomocy, bowiem księża i wierni sami będą mogli przeprowadzić akcję ratunkową, za pomocą sprzętu zamocowanego w zakrystii.

Ten, kto już planował wbicie szpili dot. braku wiedzy potencjalnych ratowników, również i tu póki co musi się powstrzymać. Zarówno księżom jak i parafianom umożliwione zostaną bowiem specjalne bezpłatne szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy. W idei przewidziano również możliwość bariery i niechęci fizycznej i psychicznej „ratowników” wobec „pacjentów”, w zw. z czym w parafialne zestawy ratunkowe wyposażone będą również w tzw. worek samorozprężalny ze specjalną maseczką (zdjęcie), pozwalającą na uniknięcie tym najbardziej opornym fizycznego kontaktu z poszkodowanym podczas wtłaczania powietrza do płuc, czyli tzw. metody „usta-usta”.

 

Pytanie retoryczne:
Czy można zaszkodzić osobie, u której zatrzymało się krążenie?

Sokołowski dodaje również jedną bardzo istotną rzecz, szczególnie dla tych, którzy boją się, że podczas akcji ratunkowej zrobią komuś krzywdę:

Osobie, u której zatrzymało się krążenie, nie można zaszkodzić – jej można już tylko i wyłącznie pomóc.

Warto zapamiętać, bo złamane żebro w kontekście uratowanego życia, to swoisty „prezent” na nieprzewidziane ponowne „narodziny”.

Najlepiej zatem błyskawicznie rozpocząć masaż serca, by nie doszło do niedotlenienia mózgu, bo to o to właśnie rozgrywa się cała walka.

Oprócz zestawów do ratowania życia (dla każdej z 330 parafii), projekt obejmuje również zakup 5 defibrylatorów – po jednym dla każdej tutejszej bazyliki. Te drugie, również zapobiegawczo, to urządzenia inteligentne – mówiące, krok po kroku instruujące, co należy robić.

Marudzenie sceptyków ostudzić powinna informacja, że, jak podaje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, tylko w 1 na 20 przypadków lekarz jest w stanie dotrzeć do pacjenta w czasie pozwalającym na uratowanie życia. Tu z kolei niezmiennie mówi się o kluczowych i niejednokrotnie zbawczych 4, tylko 4 minutach.

Wspomniane na początku „ławki życia” to nie tylko umowna nazwa, wiąże się bowiem z oznaczeniem wszystkich przednich drugich ławek po lewej (patrząc od wejścia) naklejkami z białym krzyżem na czerwonych tle. Tam właśnie winni zasiadać podczas mszy lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni.

Okazuje się, że w woj. śląskim do publicznego użytku i w publicznych miejscach znajduje się aż kilkadziesiąt defibrylatorów. Zainteresowani ich lokalizacją mogą sprawdzić je na specjalnej mapie w serwisie www.ratujzsercem.pl.

Współpomysłodawcą projektu był ks. Roman Chromy, rektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego, a okolicznościami rozmowa z doktorem Piotrem Sokołowskim podczas kolędy. Koszt całego przedsięwzięcia w archidiecezji katowickiej to raptem ok. 200 tys. zł, wliczając w to zarówno zestawy ratunkowe jak i defibrylatory.

 

Podsumowując: znakomity przykład udzielenia szybkiej pomocy udzielaniu pierwszej pomocy. Przykład, w którym dobre chęci pokonały wyimaginowane przeszkody.

Dobro pokonało zło. Przykład jak z kościelnego obrazka.

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden × 5 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
1

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
11

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
6

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
1

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
815

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
1

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…