Milka lepsza za granicą


piątek 06/09/2013
0

 

Jestem pod wrażeniem. Mam co prawda awersję do autoksenofobii (o ile taka istnieje w znaczeniu niechęci i ciągłego malkontenctwa w kwestiach dot. własnego narodu względem innych), jednak dziś nie tyle zniechęciłam się całkiem do polskiego wydania kampanii tej marki, ile dowiedziałam się, że fajne, ale to naprawdę fajne akcje są robione za granicą. Już pal licho, że polska wersja jak dla mnie dała… ciała i działała na mnie jak płachta byka, dobrze, że okazuje się jednak, iż gdzie indziej zrobili to w naprawdę fajny sposób.

 

Dokładnie chodzi mi o Milkę i całą tę jej nieszczęsną, sztuczną i wynaturzoną jak dla mnie kampanię „Śmiało, bądźmy delikatni”. Nie jestem zamkniętym na nowości i przekaz ponurakiem, ale reklamy przedstawiające różne scenki życiowe, w których fioletowa super-krowa łączy ludzi np. trącając ich dłonie swoją głową lub powoduje wpadnięcie w jakże serdeczne objęcia dwóch staruszków grających w szachy, wygląda tak nienaturalnie i sztucznie, jak tani i nieudolny teatrzyk przedszkolny.

 

Gdy dzisiaj obejrzałam spot, w którym w myśl tej całej idei „Śmiało, bądźmy delikatni” we Francji przygotowano na dodatek akcję, w której głównym motywem była fabrycznie uszczuplona o jedną kostkę tabliczka czekolady Milka, pomyślałam no niezłe jaja – wydymali ich na kilka gramów czekolady, co w skali całej produkcji daje już najmniej dziesiątki kilogramów, jakieś ponad 50 tys. kg (13 mln dziurawych tabliczek), i jeszcze próbują im wmówić, że to w imię delikatności. No cóż – świat jest zakłamany, a ja nieufna.

 

Na dodatek można zobaczyć też spot, w którym mężczyzna przedstawiając różne bajeczne wizje, próbuje przekupić dzieci, aby poczęstowały go ostatnią (analogicznie tą właśnie wybrakowaną) kostką czekolady. Jak dla mnie bardziej napawający radością i wiarą, że jako ludzie nie jesteśmy jeszcze totalnie egoistycznymi łachudrami, byłby spot pokazujący dzieci same z siebie chętnie dzielące się ostatnim kawałkiem czekolady. Ale cóż – dzieciaki dzisiaj już nie te co kiedyś i oprócz kalkulatora w wypasionej jak krowa komórce mają też kalkulator opłacalności we własnej głowie. Nie oznacza to chyba jednak, że trzeba pokazywać to jako wzór w telewizji czy gdziekolwiek indziej.

Na szczęście przeczytałam, że aby tę wybrakowaną czekoladę wyprodukować Milka musiała przez ponad rok silić głowy i kombinować, jak zrobić tę kampanię i przygotować tak nietypową linię produkcyjną. A co – niech mają za swoje.

Czekoladową „igłę w stogu siana” z każdej tabliczki nie odebrano jednak w stuprocentowym znaczeniu, można ją było bowiem zamówić za pośrednictwem strony http://www.lederniercarre.fr/. „Zguba” pod hasłem „Odważ się ją podarować” była wówczas wysyłana do kogoś bliskiego.

 

Niestety, nie byłabym jednak sobą, gdybym nie nadmieniła o niekorzystnym wpływie tego elementu akcji na środowisko – każda bowiem pojedyncza kostka zapakowana była w osobne plastikowe opakowanie, niczym czekoladowy cukierek, a tymczasem jak wiemy całe czekolady są u większości marek w opakowaniu papierowym, oczywiście z ponadczasowym „sreberkiem”. Milka już i tak kilka lat temu zdecydowała się na niekorzystny i zupełnie niepotrzebny krok zmiany opakowania, porzucając ekologiczny papier i srebro na rzecz rozkładającego się ponad 200 LAT plastiku. Przykra, czerwona kartka. Szkoda bowiem, że ich jakże naturalnie brzmiące hasło „Śmiało, bądźmy delikatni” nie dotyczy też naszej postawy wobec natury. Milkowym PRowcom polecam ten element na kolejną odsłonę kampanii. Tym razem właśnie na rzecz natury.

 

Wracając jednak do pozytywnie nastrajającego aspektu, szczególnie spodobał mi się automat wypełniony czekoladkami, ustawiony w Argentynie. Naprzeciwko niego, w pewnej odległości stała natomiast figura milkowej krowy w rzeczywistych rozmiarach. Otrzymanie słodyczy umożliwiało połączenie „sił” kilku osób i utworzenie „łańcuszka” z ludzi, tak, aby jedna osoba trzymała „za rękę” Milkę, a kolejne, sznurkiem, kierowały się ku automatowi. Co ciekawe, pierwotnie idea wydawała mi się pozbawiona sensu, gdyż jak widać na filmiku, nawet dwie osoby były w stanie dobrać się do czekoladek. Okazało się jednak, że krowa co jakiś czas odjeżdża do tyłu, zmuszając do zaangażowania coraz więcej osób. W konsekwencji na sporym placu utworzył się długi, roześmiany sznurek przechodniów, że aż żałowałam, że nie mogę się przyłączyć.

 

Bardzo ciekawym pomysłem było również rozwiązanie problemu odległości dzielącej nas w przestrzeni internetu, który zdominował naszą rzeczywistość i oddzielił od siebie nawzajem. Aby i ten mur obalić w kampanii pomyślano o stworzeniu specjalnej internetowej aplikacji, w której na różne serdeczne sygnały internauci łączyli się… kursorami. Przypomina mi to trochę pszczoły lecące do miodku albo dzieci biegnące i tulące ulubione pluszowe misie. Fajne i bardzo pocieszne widzieć jak my, jako małe ekranowe punkciki, łączymy się w fajne, przyjazne sobie grupki na ekranie.

 

Fajna polska akcja:


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dwa + 3 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wojna gangu dyskontów trwa

sobota 26/08/2017
7

Znana polska sieć sklepów z kategorii dyskontowej obnażyła to, czego jako gatunek ludzki powinniśmy powstydzić się obnażać. Sieciówka grupy Jerónimo Martins, wprowadzając do swojej oferty…


Testy pseudointeligenckie

środa 27/07/2016
1

Nigdy nie znosiłam testów na inteligencję. Zastanawiam się, kto w ogóle wymyślił to ustrojstwo. Ogólnie rzecz biorąc na same testy nie ma się w sumie…


Adrian znowu kocha

niedziela 03/04/2016
11

Nie wiem, jakie rajstopy robi Adrian, wiem za to, że wciąż po omacku szuka drogi, by zaistnieć w pamięci przydrożnego audytorium, racząc go coraz głębiej…


Miejskie szkodniki

czwartek 25/02/2016
6

Sprawa lokalna, ale dość zabawna. Choć nie dla wszystkich, bo mocno podnosząca ciśnienie. I krwi i atmosferyczne. Jako że kilka lat temu rozpoczęła się długo…


Open-trash – oddadzą ludziom śmieci

poniedziałek 18/05/2015
1

Open-trash – oddadzą ludziom śmieci Kości zostały rzucone, kosze zostaną otwarte. W sejmie trwają prace nad ustawą, która obligować będzie właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych do przekazywania…


„Konkubinat to grzech”

sobota 21/03/2015
1099

Mogłabym powiedzieć: Wsadź kij w mrowisko, a nożyce się odezwą. Gdy w zeszłym tygodniu wracałam do domu mój wzrok, chcąc nie chcąc, (w)padł na wielką…


Sezon Ogórkowy

piątek 16/01/2015
0

W tym roku sezon ogórkowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Na niebie nie zdążyły pojawić się jeszcze pierwsze solidne promienie słońca, a już co poniektóre niesforne…


Larmo roku 2014

środa 31/12/2014
3

Już dawno nie było w mediach reklamy, która z taką intensywnością wbijałaby się w uszy bogu ducha winnych odbiorców, jak i z tak drastyczną namiętnością…


Wyborcze uroki…

wtorek 18/11/2014
1

Już niedługo „święta, święta i po świętach”, ale póki co „kampania, kampania i po… wyborach”. Umizgiwali się biedni kandydaci, robili co mogli, a gdyby mogli…


Jak wkurzyć klienta

czwartek 23/10/2014
3

Stwierdzenie, że „klient nasz Pan” już dawno można wsadzić między książki, a najlepiej między bajki dla dzieci, traktujące o cudownym świecie, gdzie dobro zawsze zwycięża…