(nie)proste historie


niedziela 10/09/2017
2

Zaczynały się te wyprawy wraz z piątkowym wieczorem, gdy tydzień uznawali za zamknięty. Ulice spowijały kaskady świateł, odsłaniając skrywaną prawdę późnych spotkań – nieuleczalną samotność. Sophie i Harry idąc środkiem chodnika, w stronę wydawałoby się mętnego światła, mieli wokół wielkie, hałaśliwe Miasto. Jednak wierzyli, że labirynt betonu, szkła, krzyżujących ulic, jarzących placów pozwoli na odnalezienie tego jednego, jedynego. Czuli, że pochwycił ich wymiar własnych potrzeb i pragnień. Był to pierwotny zew natury. I wtedy, chyba po raz pierwszy Harry zauważył idącą obok kobietę. Często szli razem, ale właśnie w tym momencie było jakby inaczej. Nie o krok bliżej, bo jak zwykle. I choć ciało spowijał ten sam popelinowy płaszcz, a chude golenie świeciły bladością spod przykrótkich spodni, on wiedział, że jej uśmiech i pewny krok u jego boku znaczy dużo więcej niż zwykle. Sophie wpatrzona gdzieś przed siebie pragnęła, by wreszcie usiąść i wypić coś chłodnego, bo ten przyduży płaszcz i przydługie spodnie szczelnie otulały każdą jej cząstkę ciała. No i ten długachny krok Harrego, gdy ona prawie biegnie…
- Sophie, to już, już…Siądziemy naprzeciw i będziesz snuła opowieść – zauważył.
Ale Miasto pochłonęło słowa. Ona olśniona chwilą nie zauważyła jak w szczelinę mroku wtopił się Harry…

irena otolska


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Dziękuję. Co do ciągu dalszego, nie będzie. Jednak powstaje cykl miniaturek prozatorskich o wspólnym tytule „(nie)proste historie”. Mam nadzieję, że przypadną moim czytelnikom do gustu.
    Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli.

       Odpowiedz
    0
    0

Odpowiedz na „Ada Irena OtolskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć + = 6

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

symetria (5)

wtorek 03/04/2018
2

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym…


poniedziałek 19/03/2018
2

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma…


* * *

sobota 10/02/2018
0

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie…


W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018
1

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza…


* * * * *

niedziela 31/12/2017
1

Pozbierać czasu okruchy Niezapamiętane. Te miedzy palcami... Te, które umknęły w inne światy... Á vista i od niechcenia Mleczną Drogę przebiec.. ... po krańce. Za…


Białe, bielsze i najbielsze...

wtorek 26/12/2017
1

Zima to czas, który lubią dzieci. Śnieg. Mróz. Szaleństwo. Śnieg padał i padał. Mróz malował okna tak, że siedzieliśmy z nosami przyklejonymi do szyby popadając…


ŻYCZENIA

sobota 23/12/2017
1

Wczorajszy dzień był wyjątkowy z wielu powodów...Jednym z nich było spotkanie z Michałem Nogasiem w jego cyklicznej audycji Do południa, podczas której usłyszałam dwanaście przepisów…


WIELKA MELANCHOLIA(2)

sobota 09/12/2017
0

I gdzieś ponad, bezszelestnym tańcem ciemnych piór, oddalały się moje dziecięce marzenia. Tylko dziadziuś wtórował pieśni o rozstaniu i szorstkim wąsem czesał skołtunione włosy swojego…


WIELKA MELANCHOLIA (1)

niedziela 03/12/2017
2

Wielka Melancholia przychodziła nie wiadomo skąd i kiedy. Na początku widzieliśmy Uśmiech, później jego oczy zatapiały się w przestrzeni. Czasami usiłowaliśmy odnaleźć punkt ścigany wzrokiem…


gdy będzie za późno...

wtorek 07/11/2017
0

  nazajutrz rozległ się telefon kolejna noc, podczas której sen niewyspany słuchawka przylgnęła do słów dreszcz wstrząsnął ciałem ja boso na zimnej podłodze naga z…