Ja. scenariusze pół wariackie o człowieku(XVII) cd.


czwartek 06/08/2015
10

Kilka dni temu kupił ważny mebel, bo najważniejszy był, czyli stół. Łóżka oglądali wspólnie, ale to, które  pojawiło się w domu, wybrał sam. Już był gotowy. Mogła przyjść. Stanęła w drzwiach następnego dnia z jedną torbą. Jak dla niej za ciężką. Wydała mu się niepewna, może nawet przestraszona. Poczuł wtedy jakąś litość. Spędzili razem kilka godzin. Kochali się jeszcze tej nocy. Czy przypominała kogokolwiek? Jego żonę, z którą rozwiódł się już dawno. Jego kochankę jedną czy drugą? Kim była? Gdy nabrał przekonania, że nie jest stworzony do życia u boku jakiejś kobiety,  pojawiła się nagle ona. Złamał dotychczasową zasadę. Nie obudzić się rankiem u boku kobiety.

Oddychała spokojnie. Ramieniem obejmowała jego nagi tors. Bał się wysunąć z uścisku, by jej nie obudzić. Nieco jednak zmienił pozycję, aby jej się lepiej przyjrzeć. Nie żona i chyba jeszcze nie kochanka. Dojrzała a jak dziecko. Twarz miała łagodną. I tak śmiesznie zarzuciła udo na niego. Czuł podniecenie. I chyba szczęście. Ciepło i bliskość jej ciała odpędzały sen. Minione godziny nastroiły go sentymentalnie. Wzruszał go widok kogoś tak bezbronnego a jednocześnie tak zachłannego. I poczuł, że pragnie czuwać nad nią, chronić ją i cieszyć jej obecnością.

Od dawna nie dzielił snu z żadną z kobiet. Zawłaszczał miejsce w łóżku, twierdząc, że pojawienie się innej osoby jest zawsze przyczynkiem niewyspania, złego nastroju, w końcu i złego humoru. Udawało mu się trzymać kobiety na dystans. Zdrowy, higieniczny sex. Zero zaangażowania. I to co cenił chyba nade wszystko. Swoboda i postękiwania  przy wypróżnianiu, szorowanie i plucie przy myciu zębów. Jedzenie śniadania bez celebrowania. A, jeszcze cisza. Kochana cisza, której brakowało, gdy pojawiała się kobieta.

Ta noc zmieniła jednak wiele. Teraz planowali wspólny sen, który przychodził zawsze po kochaniu. Potem   tulił ją, pieścił, gładził włosy i twarz. I usypiała spokojna i bezpieczna.

4.

Któregoś dnia dzwonił do Anny. Właściwie każdego dnia dzwonił do niej. Nic nadzwyczajnego. Pytał o to, co słychać, jak mają się dzieci. Jednak Małgorzata tych rozmów nie lubiła. Mimo że były schematyczne i sprawiały wrażenie prowadzonych z obowiązku, ona dawała wyraz swojego niezadowolenia. Stawała się kapryśna i domagała  większej uwagi Piotra. On rozumiał ją. I już nie odbierał telefonów Anny w obecności Małgorzaty. I nie dzwonił do niej , gdy była Małgorzata. Ale nie była to dla niej pociecha. Jak się okazało, obawy nie były bezpodstawne. Kiedyś zapytała go o to, czy kocha Annę? W odpowiedzi usłyszała brutalne, tak. W jednej chwili wszystko stało się nieważne.


Komentarze 10 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 − trzy =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

* * *

poniedziałek 10/12/2018
3

Noc zaglądała łapczywie do swoich trzewi. Nie była jednak sobą zachwycona. Czarne oblicze rzadko promieniało radością. Mimo wpatrzonych w nią wielu oczu, zachwyt wzniecały tylko…


Gdy nadchodził sierpień

poniedziałek 17/09/2018
2

    który członkował zakrzepłe lato, wbijałam oczy w pogubione nazwy na białej kartce. Palcem zakreślałam ślepe drogi do źródła, którego epicentrum przeciekało rozpadlinami białka.…


symetria (5)

wtorek 03/04/2018
13

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym…


poniedziałek 19/03/2018
5

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma…


* * *

sobota 10/02/2018
9

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie…


W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018
23

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza…


* * * * *

niedziela 31/12/2017
9

Pozbierać czasu okruchy Niezapamiętane. Te miedzy palcami... Te, które umknęły w inne światy... Á vista i od niechcenia Mleczną Drogę przebiec.. ... po krańce. Za…


Białe, bielsze i najbielsze...

wtorek 26/12/2017
144

Zima to czas, który lubią dzieci. Śnieg. Mróz. Szaleństwo. Śnieg padał i padał. Mróz malował okna tak, że siedzieliśmy z nosami przyklejonymi do szyby popadając…


ŻYCZENIA

sobota 23/12/2017
19

Wczorajszy dzień był wyjątkowy z wielu powodów...Jednym z nich było spotkanie z Michałem Nogasiem w jego cyklicznej audycji Do południa, podczas której usłyszałam dwanaście przepisów…


WIELKA MELANCHOLIA(2)

sobota 09/12/2017
10

I gdzieś ponad, bezszelestnym tańcem ciemnych piór, oddalały się moje dziecięce marzenia. Tylko dziadziuś wtórował pieśni o rozstaniu i szorstkim wąsem czesał skołtunione włosy swojego…