czas niedomknięty


poniedziałek 30/11/2015

Wróciliśmy do jesieni, bo lato już po brzegi
cierpkich pytań, gorących skreśleń i wykrzykników.
Wróciliśmy do czasu zapatrzonych oczu…
w elektryczną poświatę i ust zamarłych w linijkę.
Wróciliśmy do ulic skutych pośpiechem reflektorów.
Wróciliśmy, pomimo że wyruszamy, by wrócić
po dłoń, po garść ziemi i samotność.

A było to latem, gdy chyba kochałam jeszcze
zgiełk skrzydeł, grzechy deszczem zmyte…
I było to latem, gdy kochałam nabrzmiały miodem
oddech lipy i spłowiałe słońce nad horyzontem.
I kochałam ludzi, którym szeptał wiatr przyszłe historie
koniecznych rozstań i powrotów…
A było to latem i pomyśleć tylko, że tak łatwo wrócić
i ująć dłoń, w której wczorajsze nieporozumienie
spłukała słona esencja lata,
i samotność uciszyć nagłym zdziwieniem wybrzeży
pełnych sitowia, trzciny, odgłosu wody i piasku.

Iść…
pomiędzy łamaniem chleba i fantasmagorią Ikara,
pomiędzy zuchwałym szarpaniem chmur kamiennymi wieżami,
pomiędzy oczekiwaniem na przyjaciela,
który wypełni puste krzesło jesieni,
pomiędzy posągami zrujnowanych twarzy – nie do pojęcia,
pomiędzy piaskiem łaknącym wody,
pomiędzy skrzydłami tnącymi błękit,
pomiędzy wargami gubiącymi oddech,
pomiędzy dotykiem na wyciągnięcie dłoni.

 


Moje najnowsze wpisy

 

9.34

niedziela 14/03/2021

zegarek odmierza czas serce przyspiesza wiatr za oknem daje znać o sobie szyby dzwonią czy to sojusz, czy opór   niema rozmowa zakorzenia się we…


dźwiękonaśladowczo

środa 10/03/2021

  słyszałam że czas można zatrzymać w jednej sekundzie której na lekarstwo zakukał zegar wciąż się wahając   to nie takie proste wydobyć bez słowa…


poszukam wczoraj

środa 03/03/2021

    asfalt wlókł się godzinami podczas gdy sprawnie traciłam orientację czekałam   wyłuszczasz sens każdej minuty z iskrą w ciemnej źrenicy przekraczasz granice po raz…


* * *

poniedziałek 10/12/2018

Noc zaglądała łapczywie do swoich trzewi. Nie była jednak sobą zachwycona. Czarne oblicze rzadko promieniało radością. Mimo wpatrzonych w nią wielu oczu, zachwyt wzniecały tylko…


Gdy nadchodził sierpień

poniedziałek 17/09/2018

    który członkował zakrzepłe lato, wbijałam oczy w pogubione nazwy na białej kartce. Palcem zakreślałam ślepe drogi do źródła, którego epicentrum przeciekało rozpadlinami białka.…


symetria (5)

wtorek 03/04/2018

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym…


poniedziałek 19/03/2018

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma…


* * *

sobota 10/02/2018

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie…


W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza…


* * * * *

niedziela 31/12/2017

Pozbierać czasu okruchy Niezapamiętane. Te miedzy palcami... Te, które umknęły w inne światy... Á vista i od niechcenia Mleczną Drogę przebiec.. ... po krańce. Za…