Co na dnie duszy esbeka drzemie (6)


niedziela 04/12/2016
6

 

 

 

Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: „ Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną”. Lecz oni odparli: „Co nas to obchodzi? Twoja sprawa”. Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się.

Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: „Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew”.

 

Ewangelia wg. św. Mateusza  27.1-8

 

Jej humor nie miał się dobrze. Podróż, nic nowego, okazała się męcząca. W domu zastała ciszę i pustkę. Zajrzała do lodówki. Piwo? Nie odmówi sobie, tym bardziej, że opadała już z sił, bo czuła wciąż zniewalający, mimo wieczoru, upał. Na stoliku w pokoju kilka gazet z wczorajszą datą. Z wprost właśnie dowiedziała się, że Nowoczesna donosi na Jarosława Kaczyńskiego, Nożownik zaatakował 18 – latka. Chłopak zmarł. Co za różnorodność tematów. Najlepsze to te, które budzą kontrowersje, niepokoją. Tak, w końcu nieobojętna jest sytuacja polityczna, kulturowa czy religijna miejsca, bo nieprzypadkowe jest to, skąd przychodzimy.

Ona nie mogła przejść obojętnie wobec tego, który budził w niej kontrowersje. Był jak zaprzeczenie i rewers tej historii, która działa się wówczas na jej oczach. Był, jak konieczność grzechu, który dopełnić ma naturę ludzką.

Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię?”. To był jego ulubiony cytat z Księgi Hioba.               -  Nie dziw się. Znam Biblię i czytam ją często. Mam nawet jej wersję elektroniczną w Iphone. I co z tego? Nie wiem gdzie byłem i nawet nie wiem, czy jest sens zastanawiać się nad tym. Byłem gdzie indziej i trudno. Najważniejsze, by znaleźć właściwą drogę powrotu. [1]  Chyba miał wówczas rację. W końcu jednym z niezbywalnych praw człowieka, obok prawa do wolności i samostanowienia, jest prawo do szczęścia. I na pewno lepiej czuje się ten, któremu nie zakłóca spokojnego snu sytuacja materialna.

-  Dopiero co ożeniłem się, a oni dawali mieszkanie. Kiedy odchodziłem ze szkoły, moja pensja wynosiła dwa tysiące dziewięćset pięćdziesiąt złotych. Gdy przyjęli mnie na okres próbny do służb, dostałem osiem czterysta. Po szkole ta pensja wzrosła do dwunastu tysięcy pięćset![2]Tak oto, jej bohater z pobudek jakże przyziemnych, zdecydował, że rozpocznie pracę na Rakowieckiej. Złożył papiery do Stołecznej. Trwał stan wojenny. Przyjęty został w kadrach przez pułkownika Jarka. Piotr wypełnił kwestionariusz i złożył podanie o przyjęcie do pracy w MSW. Może stanie się niczym strażnik z „Buszującego w zbożu” ? pomyślała Zuzanna. Jemu zaś nasunęły się postaci  z różnych książek o łapaniu szpiegów; bohaterowie filmów i seriali o Klosie, Stirlitzu.

Sięgnęła po kolejne piwo. Trzeba było uspokoić gorącą głowę, w której buzowało od przemyśleń, wspomnień. Wciąż tkwiła w latach 80. Kiedyś jej mąż został wezwany na milicję. Zadzwoniono do szkoły i poproszono o pilne stawienie się w bardzo ważnej sprawie. Tam zaproponowano mu pracę na stanowisku oficera śledczego. Jeszcze dzisiaj budzi to w niej niesmak i wywołuje dumę, że potrafił odmówić, mimo jawiących się na horyzoncie gratyfikacji. Zintegrowani ze społeczną biedą, trwali więc w romantycznym ciele. Potrzebna jest zdrada, by urzeczywistniła się prawda?


[1] P. Wroński, Spowiedź życia; s. 26.

[2] jw., s. 26, 27.


Komentarze 6 Dodaj komentarz

 
  1. Co drzemie na dnie duszy prokuratora Piotrowicza (obrońcy pedofila z Tylawy), towarzysza Jasińskiego,sędziego Kryże itd… Po za gromkim śmiechem który tam dżwięczy często i donośnie… :(

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 + = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

symetria (5)

wtorek 03/04/2018
0

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym…


poniedziałek 19/03/2018
2

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma…


* * *

sobota 10/02/2018
0

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie…


W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018
1

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza…


* * * * *

niedziela 31/12/2017
1

Pozbierać czasu okruchy Niezapamiętane. Te miedzy palcami... Te, które umknęły w inne światy... Á vista i od niechcenia Mleczną Drogę przebiec.. ... po krańce. Za…


Białe, bielsze i najbielsze...

wtorek 26/12/2017
1

Zima to czas, który lubią dzieci. Śnieg. Mróz. Szaleństwo. Śnieg padał i padał. Mróz malował okna tak, że siedzieliśmy z nosami przyklejonymi do szyby popadając…


ŻYCZENIA

sobota 23/12/2017
1

Wczorajszy dzień był wyjątkowy z wielu powodów...Jednym z nich było spotkanie z Michałem Nogasiem w jego cyklicznej audycji Do południa, podczas której usłyszałam dwanaście przepisów…


WIELKA MELANCHOLIA(2)

sobota 09/12/2017
0

I gdzieś ponad, bezszelestnym tańcem ciemnych piór, oddalały się moje dziecięce marzenia. Tylko dziadziuś wtórował pieśni o rozstaniu i szorstkim wąsem czesał skołtunione włosy swojego…


WIELKA MELANCHOLIA (1)

niedziela 03/12/2017
2

Wielka Melancholia przychodziła nie wiadomo skąd i kiedy. Na początku widzieliśmy Uśmiech, później jego oczy zatapiały się w przestrzeni. Czasami usiłowaliśmy odnaleźć punkt ścigany wzrokiem…


gdy będzie za późno...

wtorek 07/11/2017
0

  nazajutrz rozległ się telefon kolejna noc, podczas której sen niewyspany słuchawka przylgnęła do słów dreszcz wstrząsnął ciałem ja boso na zimnej podłodze naga z…