Co na dnie duszy esbeka drzemie (5)


sobota 26/11/2016

Przyszedł w końcu czas, że musiała Zuzanna stanąć oko w oko z brutalnymi słowami tych, którzy znali Piotra W., a także i takich, którzy bezwzględnie rozliczali pracowników służb bezpieczeństwa angażujących się w latach 80. w zadania operacyjne, które kładły się cieniem na nich samych. Bowiem nawet stan wojenny nie zatrzymał na długo rosnących frustracji społecznych a nadciągające zmiany niczym tsunami wdarły się falą potężnych oczekiwań i budzących nadziei.

Wracała. Warszawa latem, to kłopotliwe miejsce dla prowincjuszki, która ceni leśne zacisze. Pociąg wlókł się niemiłosiernie. Ale ona na szczęście nie zauważała tego, bo myślami przemierzała niepyszne reakcje swojego rozmówcy. Wciąż słyszała te same słowa, które były odpowiedzią na jej pytania. Znajdzie to pani w mojej książce Spowiedź życia. Co za nieporozumienie. Czy po to umawiała się z nim, by uzyskać tak wkurzające sugestie? Pamięta, gdy od George’a usłyszała: „I tak, co ważne przemilczy. Jakby gadał za dużo, już by go do lamusa odstawili. Był w UB. I w dupie z nim. Co, raptem się nawrócił? Jeszcze niezłą kasę z tego robi. Potrafi się ustawić i wie jak manipulować ludźmi. Tego go nauczyli. Sobie go słuchaj, ja mam dość.”

Za oknem ciągle coś nowego. Mkną pola, lasy, wzniesienia i dolinki. Słońce wpada w objęcia horyzontu. Złota poświata rozlewa się szeroko, co wróży na jutro dobrą pogodę.  Przyzwyczaiła się do upalnego lata, ale niestety ono już niesie zapach jesieni. Poznań.

Jeszcze około trzy godziny.Obok siedzi młodziutka dziewczyna. Chyba jeszcze nastolatka. Często dzwoni do kogoś, ktoś do niej.

„Może pani wysiada w Pile?”.Nie, jadę dalej. „Nigdy nie byłam w Pile.” Niepokoisz się? Nie ma potrzeby. To nie metropolia. Ktoś po ciebie przyjdzie? „Tak. Tata.” Myślę, że możesz być spokojna. Tata sobie poradzi. Cisza.

„Wiem co mówił i wszyscy to wiedzą. Był sekretarzem w PZPR, gdy pracował w SB.Czemu tak długo tkwił w tym chorym układzie służąc wszystkim innym i PO prawie do końca, chętnie też przyjmując ich łaskę? Co się stało, że odmieniło mu się po 30 latach, po ostatnich wyborach i dopiero na emeryturze?”Ktoś bardzo chciał dokopać Piotrowi W. Tak sądziła. Ale ten ktoś, był kimś nieprzypadkowym, z kim ona musiała się liczyć.  Wiedziała, że przez wiele lat dzielili miejsce przy tym samym biurku. Spędzali czas w tym samym pomieszczeniu. Znali siebie, mimo że dnia nie spędzili na wspólnej akcji. Ów tajemniczy recenzent zza biurka zarzucał Piotrowi W. to, że jego wiedza jest zerowa, a właściwie wtórna, bo nie miał żadnego dostępu do niej.” Ale najbardziej lubił taką oto frazę, często używaną przez Piotra: „jeden z najbardziej skrywanych…”  I uznawał, że jest ona przejawem „niebywałego poczucia humoru”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

9.34

niedziela 14/03/2021

zegarek odmierza czas serce przyspiesza wiatr za oknem daje znać o sobie szyby dzwonią czy to sojusz, czy opór   niema rozmowa zakorzenia się we…


dźwiękonaśladowczo

środa 10/03/2021

  słyszałam że czas można zatrzymać w jednej sekundzie której na lekarstwo zakukał zegar wciąż się wahając   to nie takie proste wydobyć bez słowa…


poszukam wczoraj

środa 03/03/2021

    asfalt wlókł się godzinami podczas gdy sprawnie traciłam orientację czekałam   wyłuszczasz sens każdej minuty z iskrą w ciemnej źrenicy przekraczasz granice po raz…


* * *

poniedziałek 10/12/2018

Noc zaglądała łapczywie do swoich trzewi. Nie była jednak sobą zachwycona. Czarne oblicze rzadko promieniało radością. Mimo wpatrzonych w nią wielu oczu, zachwyt wzniecały tylko…


Gdy nadchodził sierpień

poniedziałek 17/09/2018

    który członkował zakrzepłe lato, wbijałam oczy w pogubione nazwy na białej kartce. Palcem zakreślałam ślepe drogi do źródła, którego epicentrum przeciekało rozpadlinami białka.…


symetria (5)

wtorek 03/04/2018

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym…


poniedziałek 19/03/2018

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma…


* * *

sobota 10/02/2018

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie…


W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza…


* * * * *

niedziela 31/12/2017

Pozbierać czasu okruchy Niezapamiętane. Te miedzy palcami... Te, które umknęły w inne światy... Á vista i od niechcenia Mleczną Drogę przebiec.. ... po krańce. Za…