***


poniedziałek 30/03/2015

teraz

porozmawiajmy jak człowiek z człowiekiem

pomiędzy spotkaniem a rozstaniem

o domu o chlebie o Bogu

rozpoznajmy nasz początek

który stawał się z łóżkiem stołem i krzesłem

by usiąść i spać kochać i rozmawiać

oswajać siebie wtaczając na szczyt

okryte potem i kurzem trzewia tęsknot

i spojrzeń poza udeptaną ziemię

 

potem

wyzbywszy się siebie cierpimy jak Kordelia i Johannes

„…nazywam Cię moim uwodzicielem, moim oszukaniem, moim wrogiem,

moim mordercą, moim powodem nieszczęść, moim grobem radości, moją

przepaścią zatracenia. Nazywam Cię moim i siebie nazywam Twoją (…)” *

stwarzamy się pośród dzieł zbłąkanych dłoni ust

zagubieni w chłodnych nocach prawości z piekłem orfickich westchnień

 

tylko ściany łowią odbijane słowa

dźwigając brzemię odpowiedzialności

 

 

 

 

*Soren Kierkegaard, Albo – albo, tłum. J. Iwaszkiewicz, t. I, s.355.

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

tożsamość

wtorek 29/11/2022

"Chociaż wrzące piekło Dla mnie tylko lodem*" Wstaję dnia trzeciego   Nie pamiętam imienia I nie mam poczucia humoru A w dziurawej kieszeni szukam Pogniecionego…


9.34

niedziela 14/03/2021

zegarek odmierza czas serce przyspiesza wiatr za oknem daje znać o sobie szyby dzwonią czy to sojusz, czy opór   niema rozmowa zakorzenia się we…


dźwiękonaśladowczo

środa 10/03/2021

  słyszałam że czas można zatrzymać w jednej sekundzie której na lekarstwo zakukał zegar wciąż się wahając   to nie takie proste wydobyć bez słowa…


poszukam wczoraj

środa 03/03/2021

    asfalt wlókł się godzinami podczas gdy sprawnie traciłam orientację czekałam   wyłuszczasz sens każdej minuty z iskrą w ciemnej źrenicy przekraczasz granice po raz…


* * *

poniedziałek 10/12/2018

Noc zaglądała łapczywie do swoich trzewi. Nie była jednak sobą zachwycona. Czarne oblicze rzadko promieniało radością. Mimo wpatrzonych w nią wielu oczu, zachwyt wzniecały tylko…


Gdy nadchodził sierpień

poniedziałek 17/09/2018

    który członkował zakrzepłe lato, wbijałam oczy w pogubione nazwy na białej kartce. Palcem zakreślałam ślepe drogi do źródła, którego epicentrum przeciekało rozpadlinami białka.…


symetria (5)

wtorek 03/04/2018

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym…


poniedziałek 19/03/2018

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma…


* * *

sobota 10/02/2018

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie…


W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza…