Moje ostatnie wpisy

 

lot

niedziela 04/06/2017
0

lot nie mam skrzydeł choć w lot pochwyciłam istotę możliwości właśnie palcem dotknęłam tę najbardziej kudłatą i mokrą natychmiast zmroziła zapał obnażonej dłoni stopa dotknęła ziemi     new york: lądowanie z wysoka obserwuję migoczące punkty i twarze podróżnych którym tężeją mięśnie podchodzimy potem kontrola i patrzenie w oczy twarze wciąż te same i ciała…

GDY ŚWIAT NIE BYŁ TAKI, JAKI JEST…

poniedziałek 29/05/2017
4

Drodzy moi, nie wiem, czego doświadczać będziecie, odbywając podróż, którą rozpoczynam wraz z tymi słowy. I mimo że nie rozkosz języków, tajemnice religii, wielorakość kultur, wnikliwość idei, w końcu zwykła bieda czy natrętne bogactwo wiodły, gdy kreśliłam kolejne zdania, bo tu jedynym żywotnym problemem początku było to, by odnaleźć koniec. Tym samym pożreć siebie  samego.…

Trwam

piątek 12/05/2017
3

Szukam takiego dnia, choćby chwili, gdy wykrzyknę wierzę jak Archiedes  heureka. Ale okrzyk wydobyty rankiem milknie o zmierzchu Nie uwzgledniając starogreckiej tradycji.   Pochylam  wzruszone oczy, nieme usta Pośród modlącego tłumu, bo wierzą  i tętno moje Ich czystą pieśnią pulsuje jak nowe świtanie Mimo uporczywego nierozumienia, bo ziarno w łupinie. Irena otolska 12.05. 2017  

Świadectwa

niedziela 07/05/2017
1

  Nie potrafię ocalić sensu choć już minął dzień szósty stworzenia Może później gdy poukładam skrawki dzieciństwa jak konstelacje Spisanych na marginesie powrotów w deszczu i uśmiechów w zaparte Bo nigdy nie było lepiej. Opowieści o dziewczynce z warkoczykami Która ramionami oplata szyję babci a potem o szarej godzinie słyszy Barkę zawodzącą i ćmę tłukącą…

Trzy kolory. Czerwony.

sobota 22/04/2017
0

  Gdy odbywa się premiera filmu Krzysztofa Kieślowskiego Trzy kolory. Czerwony jest 27 maja 1994 rok. Od tego czasu wracam do dzieła wielokrotnie, bo gdzieś pod skórą siedzi przekonanie o jego istotności. Tym razem pokusiłam się na spisanie własnych refleksji dotyczących ostatniej części trylogii. Nasz czas to czas ponowoczesny, to era cytatów – wszystko zostało już…

TRZY KOLORY – NIEBIESKI

niedziela 16/04/2017
0

Gdybym nie wiedziała, że chodzi tu o film Krzysztofa Kieślowskiego, swoje przemyślenia rozpoczęłabym od symbolicznego znaczenia koloru niebieskiego. No i tak.. Niebieski to najpopularniejszy kolor w grafice i designie, a także najczęstszy ulubiony kolor ludzi. Barwa ta przywodzi na myśl spokój, stabilność, sukces, pewność, lojalność i bezpieczeństwo — dlatego tak wiele firm używa tego koloru.…

To, czego szukasz, znajdziesz w ostatnim z możliwych miejsc…

piątek 14/04/2017
1

  nad grobem jego już nikt nie pochyla głowy wszystko wypłakane imię zapomniane choć bywałaś tu co dnia co tygodnia w końcu rok minął drugi i następny teraz już nie dla siebie nie dla niego też naciągasz pończochy i usta masz czerwone i nie ostatni raz wychodzisz w szpilkach wpatrzona wciąż za siebie na dotyk…

więc antyfona na wiosnę

wtorek 07/03/2017
1

W myślach odradza się wielość skojarzeń, których źródeł szukam  w słowach dotychczas poznanych  lektur. Najpierw rosłam z nimi; wyrastałam z jednych, by odkryć kolejne. Były one jak głęboki oddech, wiosenny zachwyt. Dzisiaj wiele słów każe unieść dotyk trudnej rzeczywistości. I pomimo że rozumiałam, pojąć mi było coraz trudniej…Więc stąpam teraz po wezbranej niepewności, po gęstniejących…

o potrzebie nowego języka w literaturze

piątek 17/02/2017
1

  Nie kryję swojej irytacji faktem, jak wiele osób zabiera głos w sprawie współczesnej literatury a z tego nic nie wynika. Autorzy wypowiedzi często wymagają, by pozostawić stylistykę XIX i połowy XX wieku, a o czasach współczesnych mówić tak, jak one tego ządają. Oczywiście odwołuję się w tym wypadku do czytanych przeze mnie krótkich, dłuższych,…

historia z pewnej doliny

sobota 28/01/2017
4

  Pytał , odwracając oczy od snieżnych szczytów Którym odebral chłód majestatu Pytal dróg , ktorym brakowalo zdartych trzewików Pytał - słowa niosła cisza Szukał miedzy zmarszczkami prześcieradeł Wsłuchiwał się w szeptane historie Tulił zwietrzałe ciepło porannej kawy Czekał - jutro wciąż do przyjęcia