Moje ostatnie wpisy

 

Gdy nadchodził sierpień

poniedziałek 17/09/2018
1

    który członkował zakrzepłe lato, wbijałam oczy w pogubione nazwy na białej kartce. Palcem zakreślałam ślepe drogi do źródła, którego epicentrum przeciekało rozpadlinami białka. Widziałam próchno odrzucone lemieszem, smakowałam słońca na winnych wzgórzach i nadzieję odlatujących gęgaw. Szukałam. Teraz, gdy piszę a lato przed zmierzchem rozgniatam twoje słowa łapię miarowy rytm zatokowy. 17.09.2018 Irena…

symetria (5)

wtorek 03/04/2018
0

Jednostajny szelest i narastające ciepło  łakomie otulało ciało. Woda spływała strużkami wdzierając się w każde zagłębienie i pokonując liczne krągłe wypiętrzenia. Skóra otwierała pory niczym kwiat własne kielichy. Jego palce rozbiegały się wówczas na kształt dłoni wirtuoza wzniecającego muzyczną kaskadę…kolejny raz przeżywałam pamięć dotyku, pamięć szeptów i słów niosących rozkosz   Noc była upalna, mimo…

poniedziałek 19/03/2018
2

Pogoda sprzyja wspomnieniom pełnym nostalgii. Gdzieś przeczytałam, że Polacy to taki naród, który z racji położenia swojego kraju ( nie koniecznie geopolitycznego :) ), ma pogodę taką, która podsyca nastrój melancholii. Chyba autor nie mylił się...Ale jest jeszcze coś... "Powstał dom kubek w kubek, jak nasz - Czarnolaski. I sprzęty i donice rozkwitłego ziela Tak…

* * *

sobota 10/02/2018
0

- Jesteś próżna - usłyszałam. - Tak. Jestem próżna i ładna - zapomniałam mu jednak powiedzieć, że jestem także mądra. Choć zastanawiałam się, czy nie ograniczyć tylko do inteligentna. Wreszcie moja odpowiedź nie pozostawia wątpliwości. Nikt nie będzie miał złudzeń, z kim rozmawia. Spędza bezcenny czas. Jednak na koniec będzie żałował, bo mógłby w tym…

W OGRODZIE PĘKAŁY HAFTKI GORSETU

sobota 13/01/2018
1

Dni osiadają w kałużach. Wilgoć trawi ciało, Odsłaniając krawędzie bólu.   Tymczasem przyszedł rok, całkiem nowy, lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, poza sukienką Zuzanny, w której przechadzała się z dumą. Ruchy miała wytworne. Ukrywała nieśmiałość, osobiste piękno, mimo upodobań rewolucyjnych i postępowych.   Lecz nie stało się nic… …co byłoby nowe, bo…

* * * * *

niedziela 31/12/2017
1

Pozbierać czasu okruchy Niezapamiętane. Te miedzy palcami... Te, które umknęły w inne światy... Á vista i od niechcenia Mleczną Drogę przebiec.. ... po krańce. Za kolejne wzgórza.

Białe, bielsze i najbielsze…

wtorek 26/12/2017
1

Zima to czas, który lubią dzieci. Śnieg. Mróz. Szaleństwo. Śnieg padał i padał. Mróz malował okna tak, że siedzieliśmy z nosami przyklejonymi do szyby popadając w nieustający zachwyt dla gwiazd, kwiatów, liści a czasami kształtów takich, które nie znajdowały pierwowzoru w otoczeniu. Spełniały się nasze pragnienia. Ranek wstawał, budząc nadzieję na pierwszy w roku kontakt…

ŻYCZENIA

sobota 23/12/2017
1

Wczorajszy dzień był wyjątkowy z wielu powodów...Jednym z nich było spotkanie z Michałem Nogasiem w jego cyklicznej audycji Do południa, podczas której usłyszałam dwanaście przepisów na dwanaście ważnych rzeczy. TAK PISAŁAM ROK TEMU... Dzisiaj, składając Państwu życzenia, chciałabym wykorzystać to, czego się dowiedziałam. Stojąc na progu czasu Bożego Narodzenia, życzę, byśmy weszli w szeroko otwierające…

WIELKA MELANCHOLIA(2)

sobota 09/12/2017
0

I gdzieś ponad, bezszelestnym tańcem ciemnych piór, oddalały się moje dziecięce marzenia. Tylko dziadziuś wtórował pieśni o rozstaniu i szorstkim wąsem czesał skołtunione włosy swojego Żuczka. Kościstym ramieniem tulił mnie zawsze a ja przylegałam do jego piersi, wsłuchując się w rytmiczne bicie serca. Dziadek miał skrzynię, w której chował wspomnienia. Mówił, że nie ma o…

WIELKA MELANCHOLIA (1)

niedziela 03/12/2017
2

Wielka Melancholia przychodziła nie wiadomo skąd i kiedy. Na początku widzieliśmy Uśmiech, później jego oczy zatapiały się w przestrzeni. Czasami usiłowaliśmy odnaleźć punkt ścigany wzrokiem i wówczas, niczym Mojżesz, z wolna dźwigał swoją laskę i z pomrukiem, wskazując kierunek, powiadał: nic to, moje Żuczki, nic to...I nasza zabawa trwała. Tymczasem dziadek podnosząc się z wolna,…