ZACNOŚĆ


wtorek 23/09/2014
0

mamisz swymi mądrościami
jak święty stygmatami -
dupę masz pojemną jak wszechświat
więc stroszysz uładzone słowa przed wstydem i zwątpieniem
drenujesz rozum wybierając mniejsze zła
tkwisz między ciśnieniem piezometrycznym
a żółciowym zapaleniem otrzewnej
kryteriami twej oceny czystości jest wzrok i węch
do zatykania porów służą ci przede wszystkim sól oliwa i wosk
więc gęby idą w ruch dłonie mają robotę
więc kopiesz w dupę żuli i rżniesz cipy przydrożnych dziwek
i polityka w tobie kwitnie jak paproć w noc świętojańską
cloaca maxima służy ci za gębę
albo odwrotnie – cholera to pojmie…
jaka zresztą różnica
na pewnym poziomie logiki jama ustna nie odróżnia się od zwykłej dupy…
w każdym razie słowa jak odchody wypadają spod grdyki na kołnierz
w kieszenie i plamią bawełnę i celulozę
i skurwiasz nimi definicje szczęścia
jesteś politycznie poprawny i nazywasz rzeczy po imieniu
ale nie masz odwagi nazwać kurewstwa kurewstwem
nawet jeśli polityka jest płatnym zajęciem i śmierdzi gównem
poświęconym z flakonika Yves Rocher
drwisz z przeciwników
sączysz jad jak padalec
zapominając że padalec nie jest wężem ale beznogą jaszczurką
więc jesteś beznogi
albo jeszcze lepiej – jesteś bez kręgosłupa
i wijesz się od płotu do rynsztoku
spijasz pękate szkło z kropel Prince Hubert de Polignac
albo sączysz z gwinta siarę jak z piersi twej matki
która nie zaznała spokoju od twojego ojca
i rośniesz rośniesz oderwany od trawy od nieba od ściany od pościeli
i śnisz śnisz śnisz

i co z tego że pierdolone życie ma niewiele wspólnego z życiem
ty i tak żyjesz od dna do dna
albo od złota do złota
i nosisz lakierki od Armaniego
w ogóle z Armanim chodzisz na wódkę i na kurwy
i rzygasz na blichtr etykiety i guziki
i trumnę sobie mościsz z hebanu
i na cmentarzu miejsce dla siebie znaczysz moczem
po wypiciu dwunastego piwska
dwanaście flaszek jak dwunastu apostołów ze szkła
i z oznaczeniami fabrycznymi
data ważności jak metryka chrztu
albo akt zgonu …
jak pies chwalisz się swojej suce swoim moczem

i nosisz w gardle skowyt

po co to…

i tak zostaniesz wyjebany o poranku
zanim się zorientujesz że nie ta pościel nie ten hotel
nie ta rzeczywistość

ale jakie to ma znaczenie
śniłeś w końcu o bogactwie i jedwabnych koszulach
masz piękne za nadobne i opłaca ci się być tylko mięsem


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

WAGON

poniedziałek 02/05/2016
0

wagon pełen zwierząt strach wygląda przez wypchnięte z desek pozostałości po sękach obok stoją aniołowie stróże zaopatrzeni w żelazne karabiny zapięci po sam stryczek grdyk…


(no i teraz świadomie łamię ciszę wyborczą - i co mi zrobią?) JADWIGA

sobota 24/10/2015
1

JADWIGA jadwiga się próbuje dostac do warzywniaka zielenina wygląda z drewnianych skrzynek i jątrzy poklócone kapusty z kalafiorami główkują jak tu dopiec delikwentowi aby ten…


RAJ

czwartek 06/11/2014
1

oczekujesz ode mnie miłości od ramienia do ramienia nie zważasz na żebra i splot słoneczny klaustrofobiczne uwięzienie w sobie pruje koszulę użytą przed zaśnięciem fastrygujesz…


ZAKŁAD PASCALA

wtorek 21/10/2014
0

bukmacher Pascal postawił na tęższego konia w zakładzie liczy się tylko kciuk wciśnięty w pięść przegrana oznacza utratę banderoli na poplamionym kuponie  lody truskawkowe są…


W ZBAWIENNYM PUDLE

sobota 11/10/2014
0

ach!!! oddechy od dechy do dechy wzdychanie w dębowym pudełku... dymanie w trąbę a wspomnienia swędzą pomiędzy sękatymi skrzydłami tak swędzą że najlepiej w gębę…


sobota 04/10/2014
2

kraino Ikarów Beniowskich Don Kichotów kraino głębokich czeluści i mętnych wód bezużytecznych krawatów zapiętych szczelnie pod gardłem oślepionych okien rozsuwanych kotar martwych drzwi tu zamek…


DROGA

wtorek 16/09/2014
0

przyszłość zaczyna się wczoraj... zużyty bilet do Koluszek gnieździ się w kieszeni marynarki przywiera do fastryg jak szarańcza żre nachalnie celulozę wspomnień „cholera mnie pcha…


niedziela 14/09/2014
1

połykam twój język ślinię się i zjadam sutki odgryzam cię od środka od słowa które nigdy nie stanie się słowem od myśli która przebiegnie obok…


NEWELA*

piątek 05/09/2014
1

umawialiśmy się na inną Polskę to taka Polska książęca i jaszczurza miała być a tu się jawi kartofel z popiołów i piwo dziko tryskające z…


NA ZEWNĄTRZ

wtorek 26/08/2014
1

skrzydlaci halabardnicy strzegąc obejścia udeptują ścieżki między grządkami... Adam stąpa po zielonym niebie w poszukiwaniu nowalijek w strumieniach chmur Ewa obmywa piersi przed karmieniem Kaina...…