Miesięczne archiwum: Grudzień 2014

 

To tylko moje!

poniedziałek 01/12/2014

Z cyklu: Trzy akapity Ktoś zamieścił na Facebooku opowieść (zapewnił, że prawdziwą) o przedszkolu, w którym rodzice zażądali, aby paczek mikołajkowych nie dostały te dzieci, których mama i tata nie wzięli udziału w składce. Decyzja zapadła w imię sprawiedliwości. To mi przypomniało inne wydarzenie sprzed wielu lat. Z czasów, gdy w parafiach rozdawane były dary…

Moje świadectwo o dogrywce

poniedziałek 01/12/2014

W dniu 25 listopada rano zadzwonił do mnie urzędnik z Imielina (Urząd Dzielnicy Ursynów) i zaprosił na drugą turę do Obwodowej Komisji Wyborczej (byłem na liście rezerwowej). Potwierdziłem, ale wtedy dopiero się zaczęło. Pan urzędnik zaznaczył, że zaproszenie jest aktualne tylko wtedy, jeśli zgodzę się być przewodniczącym komisji. Zdziwiony, zgodziłem się, ale przypomniałem, że przewodniczącego…

Naprawdę piękna podróż LOT-u Dreamlinerem do ROMY

poniedziałek 01/12/2014

Nawet sztuczne zęby bolą od komunikacyjnego chłamu, jaki nas zewsząd zalewa. Współcześni marketerzy, zupełnie nie przyzwyczajeni do hiper-nadmiaru, w jakim żyjemy, najczęściej zupełnie nie radzą sobie z ekonomią nowej wartości*. Wymyślają pranki, flash moby, lip-duby, gołe-du*y i inne akcje, które czasem są genialne, niemniej najczęściej są nieprzemyślane, nieadekwatne, wręcz odstręczające i tylko szkodzą "promowanym" markom.…

Ja z perspektywy mnie. Scenariusze pół wariackie o człowieku.

poniedziałek 01/12/2014

Jaki to wariat i zuchwalec we mnie tkwi, który podpowiada tak ryzykowną historię? No nie czaruj, wszyscy mówią o sobie, ale każdy wybiera sposób. Więc zacznę od tego, że kiedyś byłam cholerną zygotą. Wędrując jajowodem, spijałam soki matczynej miłości. Pierwszy miesiąc to czas, gdy para kochanków nie ma świadomości istnienia nowego życia. Ale jak wierzyć…