Miesięczne archiwum: Maj 2011

 

TEN ZA NIM (5)

czwartek 05/05/2011

Remake tekstu „Ten za nim” z tomu opowiadań pod tym tytułem, który ukazał się w Warszawie w 1996 roku. „Ten za nim” to jeden z dwóch rozdziałów, które „wypadły” pierwotnie z powieści „Grupy na wolnym powietrzu” o pokoleniu lat 60. Powrócą w następnych jej wydaniach.@Afery z fizykiem wyrobiły mi popularność w szkole i po lekcjach,…

Fasolkinapiątkę.pl

środa 04/05/2011

6 maja (czyli pod koniec roku szkolnego) rusza serwis, który - choć głośno nie wypada się do tego przyznać, był kiedyś marzeniem każdego w wieku 7-19. Odrabianielekcji.pl, czyli „Twój najlepszy przyjaciel w szkolnych zmaganiach”. Twórcy obiecują, że poczujemy się wspaniale i dowiemy, co to wolność, która wynika z braku szkolnych obowiązków. Opłata za jednorazowe odrobienie…

Mozaika Belzebuba

środa 04/05/2011

Okropnie się ostatnio dziennikarze w Polsce rozmnożyli. Ciekawe co wykaże spis powszechny ale na oko jest nas ze 20 tysięcy albo i więcej…. Każdy, kto jako tako włada językiem polskim może się tak opisywać i popisywać. Niedouczeni politycy, gdy nie mają co podać w rubryce zawodu wpisują też  bez wahania: dziennikarz. Przecież występuje od czasu…

Strategiczny podstęp Staniszewskiego

środa 04/05/2011

Tegoroczne ciepłe świąteczne wieczory, zachęcały do spędzenia ich z książką. Bieszczadzkie powietrze i ciepły koc pozwalały szybciej łączyć się neuronom i nadrabiać czytelnicze zaległości. Jedna z pozycji, której akurat przypadł wielki piątek, zasługuje na to aby napisać o niej kilka słów. We współczesnym świecie, ujmowanie strategii reklamowej w wymiarach emocji i racji jest już niewystarczające.…

Wszyscy wiedzieli, że tak będzie

środa 04/05/2011

Wszyscy to przewidywali, ale oczywiście nikt nie zapobiegł. Piłkarski finał Pucharu Polski pomiędzy Lechem a Legią „pachniał” groźbą burdy, bo kibole za sobą nie przepadają. Głośno było o tym w mediach, w dyskusjach zwykłych kibiców, nawet policja nie wyraziła zgody na przeprowadzenie meczu na stadionie w Bydgoszczy (swoją drogą, co to za prawo pozwalające na…

SKALP BIN-LADENA

środa 04/05/2011

Nie ma jak sukces, a śmierć Bin-Ladena to spektakularny sukces polityczno-wojskowy, z którym nie ma sensu - podobnie jak z faktami - dyskutować ani się spierać. Obama siłą rzeczy chce wykorzystać te atuty w sensie elektoralnym i dlatego zapewne - pokonawszy surowe skrupuły moralne... - zaprezentuje „skalp Osamy”, czyli foty z trupem bańdziora.Ludzie Obamy twierdzą,…

Tydzień Wielkiej Flagi

poniedziałek 02/05/2011

29 kwietnia 2011 r. ok. 3 miliardy telewidzów na świecie oglądało relację ze ślubu księcia Williama i Kate Middletone. Na trasie przejazdu karoc, karet, wolantów i szykownych limuzyn zgromadziły się tłumy. Wszyscy mieli w rękach flagi Wielkiej Brytanii. Wiwatom, śmiechom i życzeniom dla Korony Brytyjskiej nie było końca. Na tzw. paskach informacyjnych większości stacji newsowych…

EFEKT BIN-LADENA

poniedziałek 02/05/2011

Obserwuję z przyjemnością reakcje palestyńskie na śmierć bin-Ladena. W Strefie Gazy Hamas potępia Amerykanów, a Dżihad Islamski wręcz opłakuje „szahida” (świętego męczennika). Przypuszczalnie cała ta sprawa podreperuje wizerunek Obamy w stolicach arabskich - łatwiej będzie mu przestawiać pionki w trudnych warunkach „arabskiej wiosny”.Zastanawiam się jednak, dlaczego bin-Laden nie został wzięty żywcem - czyżby akcja komando w otoczonej…

Szczuczka się udała

poniedziałek 02/05/2011

Dalajlama to w gruncie rzeczy, po prostu tchórz, który czmychnął na bezpieczną i wygodną emigrację zamiast stanąć do walki i jeśli będzie trzeba zginąć wraz ze swym narodem w walce z najeźdźcami. Mahatma Ghandi to w rzeczywistości zacofany ciemniak, który przez to co zrobił, zahamował i cofnął o wiele lat wstecz rozwój cywilizacyjny Indii.Barack Obama,…

Jak Towarzyszowi Gierkowi, marsza chłopskiego zagrałem:

niedziela 01/05/2011

W drugiej klasie podstawówki, rodzice zapisali mnie do tzw. Społecznego Ogniska Muzycznego, na naukę w klasie skrzypiec.Komuna miała takie fanaberie, że jak dzieciak był zdolny (ja byłem), to mógł się w grze na dowolnym instrumencie kształcić w szkole muzycznej lub – gdy takowej w mieście nie było – w ognisku muzycznym właśnie.Kłopot w tym, że…